Złoty cielec katolicyzmu

Złoty cielec katolicyzmu

Chyba każdy w Polsce kojarzy figury czy obrazy umiejscowione przed kościołami i w ich wnętrzu. Ikony te przedstawiają postacie uznane przez kościół katolicki za święte, są też podobizny rzekomo przedstawiające Jezusa.

Większość osób powiązanych z religią katolicką nie wyobraża sobie świątyni bez kultu tych też ikon i posągów.

KULT OBRAZÓW I FIGUR

Skąd w katolicyzmie wziął się cały kult ikon i rzeźb?

W jednym z artykułów związanych z dogmatami Maryjnymi został już poruszony temat tego propagowanego przez KRK kultu.
Postaramy się jednak bardziej to przybliżyć.

[SPRAWDŹ TEŻ: DOGMAT MARYJNE: "MATKA BOŻA"]


 
"Sobór nicejski II (787) – sobór powszechny biskupów chrześcijańskich zainaugurowany w Konstantynopolu, przeniesiony do Nicei i tam obradujący od 24 września do 23 października 787 roku. Na soborze uchwalono 22 kanony dyscyplinarne.

W soborze brało udział 307 biskupów (tylko 14 z Zachodu) pod nominalnym przewodnictwem legatów papieskich, a faktycznie patriarchy Tarazjusza. Cesarzową Irenę i jej syna Konstantyna VI reprezentowali urzędnicy. Nieobecni byli patriarchowie Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy, znajdujących się pod panowaniem islamskim.

Głównym celem soboru było zakończenie kontrowersji ikonoklastycznej. Po pewnych wahaniach dopuszczono biskupów opowiadających się za ikonoklazmem, ale większość postanowiła złożyć z katedr biskupów organizujących w przeszłości prześladowania zwolenników czci obrazów. Ikonoklazm został potępiony jako herezja. Cześć ikon (pokłony, palenie świec i kadzidła) uznano za naukę prawowierną. Podkreślono jednak, że kult obrazów odnosi się do osoby przedstawionej na obrazie, a nie do samego obrazu. Ustalono także zasady tworzenia ikon, wykluczające dowolność i zezwalające na pisanie obrazów tylko duchownym. Postacie na ikonach powinny mieć duże szerokie oczy, całe ciało osłonięte odzieniem - jedynie odsłonięte twarze i czasem dłonie, figury miał okalać czarny kontur, karnacja postaci winna być ciemna, święci mieli posiadać długie brody, schematycznie zarysowane szaty nie powinny uwidaczniać kośćca, powinien być stosowany umowny światłocień.
"

Wikipedia.pl

Jak możemy przeczytać w powyższym tekście, podczas II soboru nicejskiego, bycie przeciwnikiem wszelkich dzieł sztuki związanych z kultem religijnym, oznaczało stanie się heretykiem.

Ale po co tak właściwie ludziom żyjącym w religii np. w katolicyzmie czy prawosławiu potrzebne są obrazy czy figury?

Pytanie zadawane do wyznawców tych religii kończą się zazwyczaj podobną odpowiedzią: "to dla przypomnienia".

To również miał dyktować właśnie II sobór nicejski, chodź większość katolików nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
Co ciekawe takie postępowanie niejednokrotnie przedstawione zostało w Piśmie Świętym - co BOGU się nie podobało i sprowadzało gniew Boży. Takie tłumaczenie grzechu bałwochwalstwa jest całkowicie niezrozumiałe.


KATOLICY NICZYM IZRAELICI WYCHODZĄCY Z EGIPTU



Zachowanie, które jest prezentowane przez Katolicyzm, próba rzeźbienia figur czy malowania obrazów, modlitwy przed tymi też ikonami - które mają służyć do mniemanego przypomnienia, możemy zaobserwować chociażby w księdze wyjścia, gdy Izraelici czekając na powrót Mojżesz, stworzyli złotego cielca - właśnie do przypomnienia. 


"A gdy lud widział, że Mojżesz opóźnia swoje zejście z góry, zebrał się przed Aaronem i mówił do niego: Wstań, zrób nam bogów, którzy by szli przed nami, bo nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi Egiptu.
Wtedy Aaron im powiedział: Zdejmijcie złote kolczyki, które są w uszach waszych żon, waszych synów i córek, i przynieście do mnie.
I cały lud pozdejmował złote kolczyki, które były w ich uszach, i zanieśli je do Aarona.
Gdy on przyjął je z ich rąk, ukształtował je rylcem i uczynił z nich odlanego cielca. I powiedzieli: Oto są twoi bogowie, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi Egiptu.
Widząc to, Aaron zbudował przed nim ołtarz i zawołał: Jutro będzie święto PANA."

II Mojżeszowa - Wyjścia 32:1-5


Złoty cielec katolicyzmu


W następnych wersetach widzimy, reakcję Boga na symboliczny posąg, przypominający o ratunku od Boga i wyprowadzeniu ich z Egiptu.
Dokładnie taką analogię możemy odnaleźć w tym bałwochwalczym kulcie figur, tak propagowanym przez katolicyzm.
 
"I wstawszy nazajutrz wcześnie rano, złożyli ofiary całopalne i przynieśli ofiary pojednania; i usiadł lud, aby jeść i pić. Potem wstali, aby się bawić.
Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Zejdź na dół, gdyż sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej.
Rychło zeszli z drogi, jaką im nakazałem. Zrobili sobie cielca ulanego, oddali mu pokłon, złożyli mu ofiarę i mówili: To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi egipskiej.
Rzekł jeszcze Pan do Mojżesza: Patrzę na lud ten i widzę, że jest to lud twardego karku.
Teraz zostaw mnie, żeby zapłonął mój gniew na nich. Wytracę ich, a ciebie uczynię wielkim ludem."

II Mojżeszowa - Wyjścia 32:6-10


BAŁWOCHWALSTWO WIELKIM GRZECHEM


Bałwochwalstwo jest grzechem, o którym Pismo wspomina wielokrotnie.
Żadne sobory czy ludzkie nauki tego nie zmienią. Również wprowadzenie
przez naszego PANA JEZUSA CHRYSTUSA Nowego Przymierz, nie zniosło tego grzechu.

Gdy Mojżesz powrócił do obozu i zobaczył złoty posąg, nakazał go natychmiast zniszczyć. Uświadomił również Aaronowi, że przyzwolił i przyłożył swoją rękę do wielkiego grzechu, który w oczach Pana był obrzydliwością.


""Potem Mojżesz powiedział do Aarona: Cóż ci ten lud zrobił, że sprowadziłeś na niego tak wielki grzech?"
II Mojżeszowa - Wyjścia 32:21



Oczywiście Mojżesz nie wyssał sobie tego z palca, ale z wykazów jakie już zostały przekazane całemu Izraelowi, po przez pierwsze przykazania:
 

"A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:
Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.
Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek,
co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego,
co jest w wodzie pod ziemią."

II Mojżeszowa - Wyjścia 20:1-4



Pismo Święte na każdym kroku wykazuje jaką obrzydliwością jest czynienie posągów. Tak jak poganie tworzyli bożki, aby symbolizować bóstwo jakie czcili, tak samo dziś czynią katolicy czy prawosławni, by symbolizować postacie, które w ich oczach są godne czci -np. Maryję czy świętych. Jest to sytuacja nie akceptowana przez Boga, uznawana za grzech, co zostało już wykazane powyżej.

Należy również dodać, że Bóg jest jedynym godnym czci, jest też Bogiem zazdrosnym i nie chce, by jakakolwiek należna mu chwała trafiała do kogoś innego.
 
 
"Nie będziesz sobie sporządzał bogów odlewanych."
II Mojżeszowa - Wyjścia 34:17



"Nie będziecie czynili sobie bałwanów ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej, ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej, by im się kłaniać; gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym."
III Mojżeszowa - Kapłańska 26:1



"Król zasięgnął więc rady, po czym sporządził dwa złote cielce i powiedział ludowi: Dość już waszego chodzenia do Jerozolimy. Oto twoi bogowie, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi Egiptu.
I postawił jednego w Betel, a drugiego umieścił w Dan.
I stało się to przyczyną grzechu, bo lud chodził do jednego z nich, aż do Dan."

I Królewska 12:28-30



"Jozjasz usunął również czarowników, wróżbiarzy, posągi, bożki i wszystkie obrzydliwości, które widziano w ziemi Judy i w Jerozolimie, aby wypełnić słowa prawa napisane w księdze, którą znalazł kapłan Chilkiasz w domu PANA."
II Królewska 23:24



"Ich bożki to srebro i złoto, dzieło rąk ludzkich.
Usta mają, ale nie mówią; mają oczy, ale nie widzą.
Uszy mają, ale nie słyszą; mają nozdrza, ale nie czują.
Ręce mają, ale nie dotykają; mają nogi, ale nie chodzą; ani gardłem swoim nie wydają głosu.
Niech będą do nich podobni ci, którzy je robią, i wszyscy, którzy im ufają."

Psalm 115:4-8


"Ich ziemia jest pełna bożków, oni oddają pokłon dziełom własnych rąk, które wykonały ich palce.
Kłania się przed nimi prosty człowiek, poniża się też wielki; nie przebaczaj im."

Izajasza 2:8-9


"Wtedy uznasz za nieczyste obicie swoich rzeźbionych posągów ze srebra i odzienie swoich odlanych posągów ze złota. Wyrzucisz je jako nieczystość miesiączkującej kobiety i powiesz im: Precz stąd."
Izajasza 30:22


"Zwyczaje tych narodów są bowiem marnością, gdyż drzewo ścinają w lesie siekierą, dzieło rąk rzemieślnika;
Przyozdabiają je srebrem i złotem, przytwierdzają je gwoździami i młotkiem, aby się nie chwiało.
Stoją prosto jak palma, ale nie mówią. Trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą czynić nic złego ani nic dobrego.
Nie ma nikogo jak ty, PANIE! Ty jesteś wielki i wielkie jest w mocy twoje imię."

Jeremiasza 10:3-6


W NOWYM PRZYMIERZU NIE MA MIEJSCA NA BAŁWOCHWALSTWO



W Nowym Przymierzu to podejście jest nie zmienne - a grzech bałwochwalstwa nie został przedawniony. Wyraźnie wykazał to Paweł:


"Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.
Podając się za mądrych, zgłupieli;
I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów.
Dlatego też Bóg wydał ich nieczystości przez pożądliwości ich serc, aby hańbili swoje ciała między sobą.
Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen."
List do Rzymian 1:21-25



W Dziejach Apostolskich czytamy o wizycie Pawła w Atenach i jego oburzenie na widok tego co czynili Grecy w kultach bałwochwalczych.
 
Wykładał im również, że BÓG nie akceptuje tego i że ludzie za takie czyny zostaną osądzeni:


"A gdy Paweł czekał na nich w Atenach, burzył się w duchu na widok miasta oddanego bałwochwalstwu."
Dzieje Apostolskie 17:16


"Będąc więc z rodu Boga, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota, srebra lub kamienia, misternie wyrzeźbionych według wyobrażenia ludzkiego.
Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości, teraz jednak nakazuje wszędzie wszystkim ludziom pokutować;
Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził cały świat przez człowieka, którego do tego przeznaczył, zapewniając o tym wszystkich przez wskrzeszenie go z martwych."

Dzieje Apostolskie 17:29-31


Gdy Paweł trafił do Efezu, musiał stawić czoło ludziom czczącym Dianę Efeską (bądź Artemidę Efeską) - nazywaną również Matką-Boginią. Nosiła ona również inne przydomki takie jak Królowa Niebios, Zbawicielka, Madonna - te zwroty są bardzo charakterystyczne do kultu wielu bogiń, używane również w bałwochwalczym kulcie wobec Marii, z której katolicy zrobili Bożka.
[SPRAWDŹ TEŻ: DOGMAT MARYJNE: ZAWSZE DZIEWICA]
[SPRAWDŹ TEŻ: DOGMAT MARYJNE: BEZGRZESZNA MARYJA]
[SPRAWDŹ TEŻ: DOGMAT MARYJNE: WNIEBOWZIĘCIE MARYI]


"Bo pewien złotnik, imieniem Demetriusz, który wyrabiał ze srebra świątyńki Diany, zapewniał rzemieślnikom niemały zarobek.
Zebrał ich i innych, zajmujących się podobnym rzemiosłem, i powiedział: Mężowie, wiecie, że nasz dobrobyt płynie z tego rzemiosła.
Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji przekonał i odwiódł wielu ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy rękami ludzkimi są uczynieni.
Należy więc obawiać się nie tylko tego, że nasze rzemiosło zostanie zlekceważone, ale też że świątynia wielkiej bogini Diany, czczonej w całej Azji i w całym świecie, zostanie poczytana za nic i zostanie zniszczony jej majestat."

Dzieje Apostolskie 19:24-27


Paweł wielokrotnie wykazuje, że bałwochwalstwo jest ciężkim grzechem w oczach PANA, łamiących jedno z najważniejszych Bożych przykazań - nie będziesz miał innych Bogów przede mną:


"Ale nie z rozpustnikami tego świata w ogóle lub chciwymi, zdziercami czy bałwochwalcami, bo inaczej musielibyście opuścić ten świat.
Teraz jednak napisałem wam, żebyście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, jest rozpustnikiem, chciwym, bałwochwalcą, złorzeczącym, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie jadajcie."

1 List do Koryntian 5:10-11



"Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;
Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."

1 List do Koryntian 6:9-10


W księdze proroczej możemy przeczytać o karze drugiej śmierci dla ludzi czczących posągi i innego rodzaju bałwany.
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEŚMIERTELNA DUSZA: DRUGA ŚMIERĆ]


"A pozostali ludzie, którzy nie zostali zabici przez te plagi, nie pokutowali od uczynków swoich rąk, tak by nie oddawać pokłonu demonom i bożkom złotym, srebrnym, miedzianym, kamiennym i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić."
Objawienie Jana 9:20


"Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga."
Objawienie Jana 21:8


BOGU ODDAJCIE POKŁON


Naszą cześć i chwałę mamy przekładać tylko na naszego Pana - sprzeciwianie się JEGO przykazaniom, JEGO woli jest grzechem.

Wśród "wiernych" kościoła katolickiego naturalnym stały się ikony - i modlitwy czy oddawanie pokłonu stworzeniu.

Przejeżdżając przez małe miejscowości czy wsie co chwilę można spotkać kapliczki z posągami, tak samo jak pod każdym kościołem.
Dzieci na "religii" otrzymują obrazki ze "świętymi" wraz z dołączonymi modlitwami, skierowanymi do tych osób. Uczone i zwodzone od najmłodszych lat, że martwi mogą nas słyszeć, wstawiać się za nami u Boga czy w jakikolwiek sposób pomagać nam czy chronić. Jest to wprowadzanie w błąd i zezwolenie na życie w grzechu - tym samym prowadząc na zatracenie.
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEŚMIERTELNA DUSZA: PIEKŁO I DRUGA ŚMIERĆ]
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEŚMIERTELNA DUSZA: KŁAMSTWO DIABŁA - NIGDY NIE UMRZECIE]

Złoty cielec katolicyzmu


Sprzeciw katolicyzmu wobec nauk płynących z Biblii od samego BOGA jest znacznie więcej, co możecie przeczytać między innymi w tych artykułach:
 
 
Chrońcie swoje dusze o kłamstw, czytajcie natchnione Pismo Święte, które jest jedyną drogą do poznania woli naszego Boga. Sprzeciwianie się tej woli, doprowadzi do zatracenia.
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Nikt nie potrzebuje figur czy obrazów, by czcić naszego Boga. Pamięć o nim ma być w każdej porze dnia, w każdym momencie naszego życia. Nie ważne czy jesteśmy w domu czy w pracy. On ma być wypisany na naszych sercach, nie na rycinach, czy w kawałku drewna albo kamienia.
[SPRAWDŹ TEŻ: CHRZEŚCIJANIN W PRACY]

Gdy widzimy drzewo, zwierze czy popatrzymy w niebo mamy wystarczająco powodów, by pamiętać o naszym stwórcy. Nie zapominajcie o tym.
 
 
 
 
 
 
 
 
fotografie: 
bellitudo.pl, wikipedia.pl, swidnik.pl, tydzien.co.uk Anna Sanders, Piotr Nowielski, Józef Augustyn, Jarosław Głowiński i Władysław Stec, Magdalena Dobrzyniak | krakow.gosc.pl, „Adoracja złotego cielca” (mal. Nicolas Poussin, 1633)

2 komentarze:

  1. Nie utożsamiam się z katolicyzmem, ale przykład rzekomego bałwochwalstwa w postaci obrazów i figur to słaby argument. Bóg nie po to dał nam rozum, i nie po to przyszedł Chrystus, byśmy rozumieli natchnione pisma tak powierzchownie. Nie po to Bóg dał nam różne prawa, byśmy nie rozumieli ich esencji, a jedynie przestrzegali ich pobieżnie i ze strachu, bo skoro Bóg je ustanowił, to nie musimy ich rozumieć, ale mamy je wypełniać. Jak by to świadczyło o Bogu? Byłby w takim świetle tyranem, który daje zupełnie niezrozumiałe prawa, aby ludzie ich przestrzegali dla Jego zadowolenia. Jednak zakaz bałwochwalstwa jest, wbrew ateistycznym pozorom, niesamowicie mądry i przenikliwy. Nie chodzi o to, by w ogóle nie mieć pieniędzy, ale o to, by ich nie czcić. Złe podejście do pieniądza (postawienie ich w miejscu należnym Bogu) to również bałwochwalstwo. Bezkrytyczne uwielbienie dla osób popularnych i znanych z mediów (politycy, piosenkarze, celebryci itd.) to także przejaw bałwochwalstwa. I to wszystko ma swój głęboki sens, ponieważ takie bałwochwalstwo szkodzi i unieszczęśliwia; zarówno innych, jak i nas samych, choć na dłuższą metę - i tak jest z każdym grzechem (hebr. chybieniem celu). Co więc mówi Bóg Izraelitom, w czasach, gdy wokół wszyscy czcili jakieś bożki sporządzone ręką ludzką? Mówi, że On, Bóg, nie jest elementem wśród innych elementów, ale jest Stwórcą i Źródłem wszechrzeczy! Nie da się Go porównać z żadnym stworzeniem, nawet człowiekiem. Dziś mamy już, dzięki chrześcijaństwu, tę świadomość. Świadomość, że Bóg jest Absolutem, a Jego i Jego Królestwo można tylko PRZYBLIŻYĆ poprzez analogie, przypowieści (i to czynił Jezus). Bóg się zatem w swoim dziele przejawia, ale nic w pełni nie odzwierciedla Jego chwały, piękna, doskonałości, szlachetności. Nakazanie Izraelitom, by ci nie sporządzali różnych figur i nie oddawali im czci, było wstępem do tego zrozumienia, choć w tamtym kontekście kulturowym sam ten wstęp był ogromnym przełomem. Dzisiaj już wiemy, że gdy patrzymy na obraz Boga przedstawionego po ludzku, nie widzimy prawdziwego oblicza Boga. Że nie jest to poczciwy staruszek na chmurce. Wiemy, że "niebo" to nie kosmos w dosłownym znaczeniu. I rozumiem katolicką argumentację, że patrząc na podobne wizerunki nie musimy i nie powinniśmy ich czcić, ale mają podobną rolę, co fotografia bliskiej nam osoby. Fotografia jest nawet bardzo wierna, a mimo to, służy wspomnieniom i doskonale wiemy, iż na kawałku papieru nie znajduje się ta osoba. :) Rozumiem tę argumentację, choć w katolicyzmie nie widzę przełożenia tego rozumowania na praktykę wiernych. :) Jest, niestety, mnóstwo przedmiotów, które uznaje się za "cudowne" i "święte", i trzeba się niesamowicie nagimnastykować, by w ich przypadku wykazać różnicę między czcią np. dla Jezusa, a czcią dla wizerunku. O kulcie Marii już nie wspomnę. Skoro stanowisko Kościoła jest oficjalnie tak logiczne i spójne, że nie chodzi tu o cześć oddawaną przedmiotom, to wolałbym, żeby duchowni często przypominali to katolikom, uczyli ich tego. Bo mimo że już wiemy, iż tylko Bogu należy się cześć, to przecież nadal mamy skłonności, by nadawać zbyt dużą wartość przedmiotom, co jest bardzo bliskie bałwochwalstwu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam cie drogi czytelniku.
    Bałwochwalstwo wymieniane w postaci kultu obrazów i figur jest jednym z elementów bałwochwalstwa, wiele innych czynników może wchodzić na ten typ grzechu, ten temat konkretnie przedstawia jedne z głównym grzechów które są ukazane w Piśmie Świętym. W grzech bałwochwalstwa można wpaść na różne sposoby, lecz one nie zostały poruszone w tym temacie bo jak to się mawia "nie ciągnie się 10 srok za ogon", na pewno taki temat będzie szerzej poruszony.
    Jeżeli miałeś/miałaś Pismo Święte w ręku i studiowałeś je, dobrze zdajesz sobie sprawę, ze nawet w księdze Objawienia jest opisany kult figur podczas rządów antychrysta na ziemi.

    Według twoich słów mamy "Nie po to Bóg dał nam różne prawa, byśmy nie rozumieli ich esencji, a jedynie przestrzegali ich pobieżnie i ze strachu, bo skoro Bóg je ustanowił, to nie musimy ich rozumieć, ale mamy je wypełniać" - nie możemy się zgodzić z tobą, bo Pismo Święte jest napisane w prostym języku i wyraźnie zaznaczone jest, że ludzie łamiący Prawo Boże nie wejdą do Królestwa niebios, a Bóg nie jest tyranem tylko jest miłosiernym Bogiem, bez którego by nie istniał ani świat, ani ty, ani my, więc Jego prawo jest święte i nie nam decydować, jak mamy go przestrzegać. Według Nowego Przymierza mamy się trzymać dwóch przykazań w których jest zawarto całe Prawo:

    "12:29
    Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest.
    12:30
    Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej.
    12:31
    A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz."
    Ewangelia Marka

    Jeżeli czemuś się poświęcasz co nie jest na cześć Bogu, jak np. hobby oglądania meczów piłki nożnej to łamiesz przykazanie i czynisz grzech bałwochwalstwa.

    Przykazania są proste i logiczne i nie trzeba do nich budować dodatkowych otoczek. A czczenie figur jest zabronione na podstawie praktycznie całego Pisma Świętego.

    Ci tak zwani duchowni o których wspomniałeś, to biedni zwiedzeni ludzie którzy oddali się instytucji a nie Bogu, mylą wartości i żyją tym światem ściągając na ludzi potępienie jak i na siebie, jeżeli się nie nawrócą to czeka ich kara drugiej śmierci.

    Jeżeli ktoś naradza się na nowo i jest oddany Barankowi i Ojcu, ONI wspierają w walce z grzechem bo sami nie mamy żadnej siły i bez nich możemy czynić nic dobrego, tylko zło i grzech, więc mając z NIMI bliską relacje, dadzą ci zrozumienie, gdy zaczynasz się czemuś zbyt poświęcać i cie skarcą dla twojego dobra duchowego.

    Chwała Bogu Jezusowi i Bogu Ojcu.

    OdpowiedzUsuń