Pochwycenie - czyli porwanie kościoła

Pochwycenie - czyli porwanie kościoła

Pochwycenie - czyli porwanie kościoła


Czym właściwie jest porwanie kościoła? 


Bardzo popularnym terminem używanym wobec porwania kościoła jest tak zwane pochwycenie, które jest jak najbardziej prawidłowym zwrotem. Jednak samo słowo nie występuję w Nowym Testamencie ani razu.  

Czym więc właściwie jest pochwycenie

Aby odpowiedzieć na to pytanie, weźmiemy pod lupę najbardziej dosłowny fragment z jednego z listów Pawła:


"Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli.
A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie,
Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem."
Pierwszy list do Tesaloniczan 4:14-17


"Porwany" - z greckiego "Harpadzo" (STRONG 726) - porwać, wydrzeć, zachwyconym być, porwanym być. Jest to słowo pochodne od słowa wziąć.

Pochwycenie nie jest niczym innym jak przyjściem Pana Jezusa po swój kościół i zabraniem go do Siebie.


Kto zostanie zabrany przy pochwyceniu? 



"A wtedy ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą.
Wówczas pośle swoich aniołów i zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do krańca nieba.
Ewangelia Marka 13:26-27


Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłyszą, będą żyć.
Ewangelia Jana 5:25

"I będziesz błogosławiony, bo nie mają ci czym odpłacić. Odpłatę bowiem będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych."
Ewangelia Łukasza 14:14

"A to jest wola Ojca, który mnie posłał, abym nie stracił nic z tego wszystkiego, co mi dał, ale abym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
I to jest wola tego, który mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym."
Ewangelia Jana 6:39-40

Marta mu powiedziała: Wiem, że zmartwychwstanie przy zmartwychwstaniu w dniu ostatecznym.
I powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył.
A każdy, kto żyje i wierzy we mnie, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?
Ewangelia Jana 11:24-26

"Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.
Ale każdy w swojej kolejności, Chrystus jako pierwszy plon, potem ci, którzy należą do Chrystusa, w czasie jego przyjścia."
1 List do Koryntian 15:22-23


Każdy kto zaufał Panu i narodził się na nowo i stał się Jego uczniem zostanie pochwycony. Najpierw zostaną zabrani ludzie, którzy umarli w Chrystusie - a od razu po nich ci, którzy jeszcze żyją i stąpają po ziemi.

Porwanie Kościoła według instytucji?


Mogłoby się wydawać, że moment porwania kościoła jest prostym tematem, biorąc pod uwagę fakt, że 
Pismo wielokrotnie wskazuje, kiedy ma się to odbyć, ale oczywiście jak to z większością tematów dotyczących Słowa Bożego - instytucje podają własne teorie, które nie mają żadnego pokrycia z natchnioną Biblią. Możemy wyróżnić następujące nauki o pochwyceniu:

  • Pretrybulacjonizm - nauka tego poglądu wykazuje, że ludzie zbawieni w Chrystusie zostaną zabrani przed wielkim uciskiem i przed znamieniem bestii. Według tej teorii porwanie kościoła ma odbyć się w dwóch etapach - niewidzialnym (1 List do Tesaloniczan 4:15-17) i widzialnym (Ewangelii Mateusza 24:29-31). Chodź obydwa fragmenty wykazują przyjście Pana Jezusa na obłokach i przy trąbach ostatecznych, ze znakami na niebie, aniołami czy zebranymi świętymi.
    Pogląd jest głoszony głównie w ugrupowaniach ewangelikalnych między innymi w Polsce, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

  • Midtrybulacjonizm - ta nauka o porwaniu kościoła ukazuje, że pochwycenie nastąpi podczas wielkiego ucisku. Najpierw odbędzie się pochwycenie kościoła a od razu po nim Alfa i Omega rozpocznie kary spowodowane swoim gniewem. Podejście z porwaniem podczas ucisku raczej jest nie wyznawane w instytucjach, my w każdym bądź razie znaleźliśmy takich informacji.
  • Amillenaryzm - pogląd ten wykazuje, że tysiącletnie królestwo już trwa.
    W porównaniu do nauk wyżej wymienionych , twierdzą że Pismo Święte naucza tylko symbolicznie o nagrodzie Panowania Jezusa Chrystusa tu na ziemi za nim powstanie nowa ziemia. Oficjalnie kościół Rzymskokatolicki nie uznaje wielkiego ucisku, ale wśród wiernych można usłyszeć, że aktualnie są uciskani, więc w pewnym sensie są podzieleni w tej kwestii.
    Takie twierdzenia są nauczane w instytucji katolickiej.

  • Postmillenaryzm - wyznawcy tego poglądu wierzą, że nadejdzie złote millenium chrześcijaństwa zwane tysiącletnim królestwem i dopiero po nim nadejdzie Chrystus po swój kościół, co ciekawe nie traktują dosłownie okresu jako milenium a interpretują to jako "dłuższy czas". Tak jak amillenaryści teoretycznie nie wierzą w wielki ucisk. 
    Głównymi wyznawcami tej nauki są Prezbiterianie. 

  • Historyczny premillenaryzm - wierzą, że wielki ucisk trwa cały czas, aż nastanie pochwycenie i przyjście ponowne Chrystusa, aby wylać gniew Boży na ludzi żyjących w niesprawiedliwości.



Pochwycenie w świetle Pisma Świętego



Pismo Święte wyraźnie wykazuje, że Chrześcijan nie ominie życie w wielkim ucisku, który odbędzie się na całej ziemi.
Za nim nadejdzie wielki ucisk najpierw musi nadejść początek boleści o czym już delikatnie nawiązaliśmy w jednym z naszych tematów:

[SPRAWDŹ TEŻ: NADCHODZI III WOJNA ŚWIATOWA]

Opierajcie wszystko na Piśmie Świętym, sprawdzajcie każdy temat od podszewki w prowadzeniu Pana, zawsze pytajcie o zdanie Jego a na pewno wam objawi każdą sprawę. Ufajcie Bogu i Jego Biblii a nie zawiedziecie się.

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Na początku należy uświadomić sobie, że pochwycenie odbędzie się na dźwięk siódmej apokaliptycznej trąby.


Oto oznajmiam wam tajemnicę: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni;
W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni.
To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność.
A gdy to, co zniszczalne, przyoblecze się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się to słowo, które jest napisane: Połknięta jest śmierć w zwycięstwie.
1 List do Koryntian 15:51-54


"Potem usłyszeli donośny głos z nieba mówiący: Wstąp tutaj. I wstąpili do nieba w obłoku, a ich nieprzyjaciele patrzyli na nich.
W tej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i zawaliła się dziesiąta część miasta, i zginęło w trzęsieniu ziemi siedem tysięcy ludzi, a pozostali przerazili się i oddali chwałę Bogu nieba.
Minęło drugie „biada”, a oto nadchodzi szybko trzecie „biada”.
I zatrąbił siódmy anioł, i odezwały się donośne głosy w niebie mówiące: Królestwa świata stały się królestwami naszego Pana i jego Chrystusa i będzie królować na wieki wieków."
Księga Objawienia 11:12-15


Gdy dwóch świadków zostało wskrzeszonych wstąpili na obłoki i adekwatnie do tej sytuacji zatrąbił siódmy anioł - pochwycenie nastąpiło na dźwięk ostatniej trąby. 
Aby ukazać ucisk, który ma towarzyszyć chrześcijanom musimy cofnąć się o parę wersetów, aby zobaczyć kto zabił opisanych prorokujących świadków: 


"A gdy dopełnią swojego świadectwa, bestia, która wychodzi z otchłani, stoczy z nimi walkę i zwycięży ich, i zabije ich."
Księga Objawienia 11:7


Każdy, kto studiuje Pismo Święte, wie że dwóch świadków wymienionych w księdze Objawienia, zadawało katusze ludziom niesprawiedliwym na całej ziemi i nikt im nie mógł się przeciwstawić, dopóki nie pojawił się antychryst który ich zabił.

Wraz z objawieniem się człowieka grzechu rozpoczął się wielki ucisk dla uczniów Pana Jezusa.

Jedną z tez którą słyszeliśmy o pochwyceniu, według której pochwycenie miało by się odbyć przed wielkim uciskiem (Pretrybulacjonizm), wykazuje naukę o tym, że otwieranie pieczęci z rozdziału szóstego Objawienia odbywa się przed trąbami ostatecznymi.

Według tej teorii na ostatnią pieczęć dopiero rozpoczynają się trąby ostateczne.

Jest to złe postrzeganie Księgi Objawienia, w której opisane zdarzenia nie są ułożone chronologicznie.

Rozbieżność w tezie o porwaniu kościoła przed wielkim uciskiem można dostrzec między innymi w 11 rozdziale, gdzie odbywa się pochwycenie i wówczas czytamy o  siódmej trąbie wspominanej przez Pawła w liście do Koryntian (
1 List do Koryntian 15:51-54).
Rozdział siódmy natomiast opisuje ludzi ubranych w białe szaty stojących przed Barankiem - czyli moment po pochwyceniu. To potwierdza kwestię o braku chronologii w Objawieniu.


Wielki ucisk to nie gniew Boży



Wróćmy do samego wielkiego ucisku wielokrotnie opisanego w całym Piśmie Świętym. W księdze Objawienia Jana najbardziej obrazującym wersetem związanym z wielkim uciskiem jest:


"A jeden ze starszych odezwał się do mnie tymi słowy:
Kim są ci, którzy są ubrani w białe szaty i skąd przybyli?

Odpowiedziałem mu: Panie, ty wiesz. 
I powiedział do mnie:  To są ci, którzy przyszli z wielkiego ucisku  
i wyprali swoje szaty, i wybielili je we krwi Baranka."
Księga Objawienia 7:13-14


Biblia w wielu miejscach pokazuje nam fragmenty dotyczące walki i ucisku nad uczniami Pana Jezusa.
Prorokował o tym również Daniel - opisując walkę antychrysta z sługami Boga Najwyższego.


"I przypatrywałem się, a oto ten róg walczył ze świętymi i przemagał ich;
Aż przyszedł Odwieczny i oddano sąd świętym Najwyższego;
i nadszedł czas, aby święci otrzymali królestwo"
Księga Daniela 7:21-22


Tę samą sytuację wykazuje nam również fragment z Objawienia:


"Pozwolono jej też walczyć ze świętymi i zwyciężać ich.
I dano jej władzę nad każdym plemieniem, językiem i narodem.
Wszyscy mieszkańcy ziemi oddadzą jej pokłon, ci,
których imiona nie są zapisane w księdze życia Baranka
zabitego od założenia świata."
Księga Objawienia 13:7-8


W rozdziale dwunastym Objawienia Jana możemy przeczytać (Obj 12:12), że diabeł zostaje zrzucony na ziemię i pała wielkim gniewem i wiedząc, że pozostało mu niewiele czasu.


Kogo w takim razie będzie dotyczył gniew złego?



Odpowiedź wydaje się prosta - na tych którzy są sprawiedliwi w oczach Boga.

Ludzie którzy nie idą z wolą Pańską i tak podążają na zatracenie, więc na nich demon nie musi koncentrować swojego gniewu, jednak będzie chciał ich utrzymać w stanie grzechu, do czego mu posłuży między innymi antychryst i fałszywi prorocy. Ich zadaniem jest omamić całą ziemię i wprowadzić znamię bestii (Obj 13:16) aby postawić kropkę nad "i" w ich zatraceniu, co również utrudni sytuację ludzi w Chrystusie żyjących w tych ostatecznych czasach.

Ludzie głoszący pochwycenie przed uciskiem twierdzą, że sprawiedliwych już nie będzie na ziemi, kiedy antychryst rozpocznie swoją działalność, lecz Bóg po przez Pawła wykazuje nam coś zupełnie innego i mówi, żeby nie dać się zwieść.

Nadchodzi dzień Pański, a nie może on nastąpić póki nie przyjdzie człowiek grzechu wraz z fałszywym prorokiem:


"Prosimy was, bracia, przez wzgląd na przyjście
naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasze zgromadzenie się przy nim;
Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle
i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list
rzekomo przez nas pisany, jakoby już nadchodził dzień Chrystusa.
Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi.
Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo
i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia;
Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko,
co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci,
tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga.
Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym?
A teraz wiecie, co przeszkadza, tak że się objawi w swoim czasie.
Tajemnica nieprawości bowiem już działa.
Tylko że ten, który teraz przeszkadza, będzie przeszkadzał,
aż zostanie usunięty z drogi.
Wówczas pojawi się ów niegodziwiec,
którego Pan zabije duchem swoich ust i zniszczy blaskiem swego przyjścia.
Niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana, z całą mocą,
wśród znaków i fałszywych cudów;
Wśród wszelkiego zwodzenia nieprawości wobec tych,
którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, by zostali zbawieni.
Dlatego Bóg zsyła im silne omamienie,tak że uwierzą kłamstwu;
Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie,
ale upodobali sobie niesprawiedliwość."
2 List do Tesaloniczan 2:1-12 


Sam Pan Jezus ostrzegał nie tylko przed początkiem boleści ale wyłożył nam dokładnie kolejność zdarzeń, również zaznaczył, że gdyby nie postanowiono skrócić czasu ucisku nikt z żywych nie zostałby pochwycony, wówczas porwanie ludzi w Chrystusie odbyło by się tylko z poziomu grobu.


"Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie.
A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione. Ale ze względu na wybranych dni te będą skrócone.
Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie.
Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych.
Oto wam przepowiedziałem.
Jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; Oto wewnątrz domu – nie wierzcie.
Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
Bo gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i orły.
A zaraz po ucisku tych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy będą spadać z nieba i moce niebieskie zostaną poruszone.
Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego. Wtedy będą lamentować wszystkie ludy ziemi i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z mocą i wielką chwałą.
Pośle on swoich aniołów z potężnym głosem trąby i zgromadzą jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego."
Ewangelia Mateusza 24:21-31


"Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą tam, gdzie stać nie powinna (kto czyta, niech rozumie), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry;
A kto będzie na dachu, niech nie schodzi ani nie wchodzi do domu, aby coś z niego zabrać;
Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swoją szatę.
Lecz biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach!
Módlcie się więc, aby wasza ucieczka nie wypadła w zimie.
Będą to bowiem dni takiego ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, aż dotąd i nigdy nie będzie.
A gdyby Pan nie skrócił tych dni, żadne ciało nie byłoby zbawione. Lecz ze względu na wybranych, których sobie obrał, skrócił te dni.
Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Oto tam jest – nie wierzcie.
Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić znaki i cuda, aby zwieść, o ile można, nawet wybranych.
Wy więc uważajcie. Wszystko wam przepowiedziałem.
Ale w tych dniach, po tym ucisku, zaćmi się słońce i księżyc nie da swego blasku;
Gwiazdy nieba będą spadać i moce, które są na niebie, zostaną poruszone.
A wtedy ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą."
Ewangelia Marka 13:15-26


"Lecz biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach! Będzie bowiem wielki ucisk w tej ziemi i gniew nad tym ludem.
I polegną od ostrza miecza, i będą uprowadzeni w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan.
I będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga zrozpaczonych narodów, gdy zaszumi morze i fale.
Ludzie będą drętwieć ze strachu w oczekiwaniu tego, co przyjdzie na cały świat. Poruszą się bowiem moce niebios.
Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą.
A gdy się to zacznie dziać, spójrzcie w górę i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie."
Ewangelia Łukasza 21:23-28


Fragmenty z trzech różnych Ewangelii ukazują tą samą mowę Chrystusa, gdzie każda wykazuje ucisk, a następnie przyjście Chrystusa po swoich ludzi.
W podsumowaniu swoich słów wykazuje, że powinniśmy się modlić, by nas to ominęło, co również dyskwalifikuje pochwycenie przed uciskiem. 


"Dlatego czuwajcie, modląc się w każdym czasie, abyście byli godni uniknąć tego wszystkiego, co ma nadejść, i stanąć przed Synem Człowieczym."
Ewangelia Łukasza 21:36


Wszystko badajcie jak Bereiczycy



Nie chcemy nikogo zmuszać do zmiany swojego podejścia w kwestii tematu dotyczącego pochwycenia, ale by każdy zbadał tę sprawę według Pisma Świętego, nie szukając wyjaśnień wśród ludzkich tłumaczeń.

Niech każdy sobie przemyśli czy lepiej jest być przygotowanym do czegoś ciężkiego i miło się zaskoczyć, gdy to nas ominie, czy może nastawiać się, że wielki ucisk nas nie dotknie - a potem, by okazało się, że nie jesteśmy na niego przygotowani psychicznie i duchowo?
 
Załóżmy sobie taką sytuację: ktoś wam powiedział, że wasz partner ma przygotowaną dla was jakąś niespodziankę. Już nie możecie się doczekać, myśląc, że będzie to coś miłego - a tymczasem niespodzianką okazuje się informacja o chęci rozstania. Co wówczas się dzieje w głowie takiej osoby?

Jest rozgoryczona, rozczarowana, smutna, zgorszona. Pałają ją negatywne uczucia i emocje. Czuje się zawiedziona, bo nastawiła się na coś miłego, a jednak stało się całkiem odwrotnego. Lepiej jest się miło zaskoczyć niż przykro zawieść.

Pan Jezus również zaznaczył w swojej mowie, która została opisana w różnych ewangeliach, którą możecie odnaleźć trochę wyżej, że podczas wielkiej boleści za nim nadejdzie wielki ucisk, ludzie wiary będą się gorszyć. 

"Lecz to wszystko jest początkiem boleści.
Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was zabijać i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia.
A wówczas wielu się zgorszy, będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić."
Ewangelia Mateusza 24:8-10

Niech Pismo Święte będzie dla was mieczem dla każdej fałszywej informacji i ludzkiej nauki, która może doprowadzić was do zwiedzenia.

Każdą sprawę badajcie sami, bądźcie jak Bereiczycy, którzy sprawdzali jak się sprawy mają i nie ufali przekazywanym przez innych informacjom, chcąc by każda sprawa wyjaśniona była im przez samego Boga.

Podsumowując:

"Otóż winnicą PANA zastępów jest dom Izraela, a lud Judy jego rozkosznym szczepem. Oczekiwał sądu, a oto ucisk; oczekiwał sprawiedliwości, a oto krzyk."
Księga Izajasza 5:7



Depresja - cichy morderca

Depresja - cichy morderca

Depresja cichy morderca

Wczoraj odbył się światowy dzień walki z depresją.
Ten temat jest mi dość bliski, bo wiele lat zmagałam się z tym paskudztwem.

Każdy z nas na pewno nie raz słyszał słowo "depresja".
Zmaga się z nią wielu ludzi, jednak jest to cicha choroba, której na zewnątrz nie widać, często jest traktowana w sposób prześmiewczy bądź obojętny.

Ale problem jest ogromny. Wiele osób depresję próbuje leczyć alkoholem, narkotykami, a leki antydepresyjne również mocno uzależniają.

Wielu ludzi na świecie popełnia samobójstwo, nie radząc sobie z popękaną duszą i wewnętrzną pustką.

Osoba z depresją chowa w sobie swoje problemy, często nie jest wstanie o nich rozmawiać, a w swojej głowie toczy walkę z samym sobą.
Tacy ludzi na zewnątrz są uśmiechnięci, pozornie szczęśliwi - jednak w środku płaczą i krzyczą.

Ze mną też tak było. 

 
Pierwszy raz odczułam stany depresyjne jako nastolatka.
Wszyscy to bagatelizowali, bo to taki wiek, dzieciak dojrzewa.
Z rodzicami nie umiałam rozmawiać - szczególnie dlatego, że to oni w dużej mierze przyłożyli się do mojego stanu.

W szkole nie potrafiłam zaufać nikomu dorosłemu. A rówieśnicy kompletnie nie rozumieli problemu. A ja wtedy nie nazywałam tego depresjom... tylko jak wszyscy mówili - etapem dojrzewania.

To wtedy pojawiły się u mnie pierwsze myśli samobójcze, ataki paniki, stres i płacz w poduszkę. Pojawiły się też znieczulacze, od których po pewnym czasie się uzależniłam, myśląc, że są lekiem na moją poranioną duszę.
Ale używki tylko na chwilę leczyły moje problemy, a właściwie jeszcze je pogłębiały.

Ten problem nasilał się przez lata, i gdy na świecie pojawiła się nasza córka nie zawsze radziłam sobie z emocjami.

Na zewnątrz nikt nigdy nie widział, że coś jest nie tak. Zawsze starałam się być uśmiechnięta i pomocna. Było to nawet całkiem łatwe, bo nie chciałam,
by ktokolwiek wiedział o walce w mojej głowie.

Mój mąż, gdy z nim rozmawiałam o swoich problemach nie rozumiał tego,
bo widział uśmiechniętą kobietę, która czasem łapie gorszy nastrój.
Nie widział w tym nic niezwykłego, do czego musiał by mieć indywidualne podejście. Ja też nie chciałam więcej o tym rozmawiać.

Każda noc wiązała się z myślami o śmierci.


Z jednej strony chciałam już umrzeć, z drugiej bardzo bałam się śmierci.
Moje życie wyglądało jak roller coster. Jednego dnia byłam spokojna i uśmiechnięta, następnego dnia płakałam i chciałam się zabić.

Gdy mój stan się pogarszał, wtedy i mój mąż zobaczył, że coś jest nie tak. Ciągłe kłótnie, ciągłe pretensje z mojej strony. Poprosiłam go by poczytał o depresji i zobaczył, czy może mi jakoś pomóc. Jednak nie potrafił.
Nasza rodzina się sypała, nasz związek wisiał na włosku.

Gdy moje myśli samobójcze się zaogniły i każdego dnia planowałam swój koniec uznałam, że to czas by poszukać pomocy na zewnątrz.
Zadzwoniłam do kliniki walki z depresją w moim mieście.
Cała roztrzęsiona powiedziałam o moich problemach i że chcę się zabić.

W odpowiedzi usłyszałam - pracujemy od 9 do 17 od poniedziałku do piątku, proszę przyjechać do nas w przyszłym tygodniu.
Nie było w tej rozmowie słowa otuchy na które liczyłam, nie było zrozumienia i troski. Nie usłyszałam czy jest ktoś obok mnie kto może mi pomoc.

Gdyby nie opatrzność Boga, który pomimo, że byłam niesprawiedliwa to dbał o mnie i moi najbliżsi, których bardzo kocham - pewnie mnie, by dziś nie było.
Z pomocy kliniki nie skorzystałam. Uznałam, że z takim podejściem i tak mi nie pomogą.

Jakiś czas później pojechałam do suszarni na 11 piętrze naszego bloku.
Stanęłam w oknie.
Już dziś nie pamiętam jaki miałam wtedy powód - może kolejna kłótnia z mężem, zmęczenie czy po prostu chora dusza.
Ale chciałam skoczyć. Od mojej śmierci dzielił mnie dosłownie jeden krok.
Jednak coś mnie wtedy zatrzymało.


Rozpłakałam się i zaczęłam błagać Boga by mi pomógł.

Niedługo później okazało się, że mój mąż również prosił Boga o ratunek, o wyrwanie ze zła tego świata. Obydwoje zostaliśmy nawróceni przez Pana!


Moja depresja, nasze uzależnienia, ataki strachu, agresja.
Wszystko odeszło, z dnia na dzień minęło wszystko!

[SPRAWDŹ TEŻ: MIŁOŚĆ BOGA WYBAWIA]

Zaufałam Bogu i Jemu powierzyłam moje problemy.


Dziś nie ma we mnie już smutku.
Nie brakuje mi miłości, bo Bóg mnie z tego uwolnił.
To On stał się moją miłością, On wypełnił pustkę, która we mnie tkwiła. Tęsknotę zamienił w obietnicę i nadzieję.


"Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani
i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek."

Ewangelia Mateusza 11:28



Dziś jestem innym człowiekiem. Mój uśmiech nie skrywa już depresji, a ukazuje szczęście i spełnienie, które dał mi nasz Pan.

Dziś nie boję się śmierci - bo wiem, że po niej czeka moje zwycięstwo.
Nie mam też już myśli samobójczych - bo moje życie jest w rękach Chrystusa, i to Jego wola dzieje się w moim życiu.
Jestem narzędziem w Jego rękach i pragnę wypełniać Jego plan. W końcu widzę sens :)

"Powrócą więc odkupieni przez PANA i przyjdą do Syjonu ze śpiewaniem,
a wieczna radość będzie nad ich głową.
Dostąpią wesela i radości i ucieknie smutek i wzdychanie."

Izajasza 51:11


Żaden człowiek nie mógł mi pomoc, żadne używki nie leczyły mojego bólu, tylko go pogłębiały. Nie instytucja, nie religia - tylko Bóg żywy uwolnił mnie i posklejał moją spękaną duszę!

[SPRAWDŹ TEŻ: JAK ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE]


Jeśli masz problemy z depresją, stany lękowe, bądź problemy z uzależnieniem - podziel się nimi z Bogiem, On Cię uratuje, doda Ci sił, i zabierze Twoje słabość.
Tylko Mu zaufaj i oddaj Mu swoje życie. On nigdy nie zawodzi. To nasz Ojciec, Pan, nasz przyjaciel i Pocieszyciel.
[SPRAWDŹ TEŻ: PAN JEZUS JEDYNĄ DROGĄ]


W nim jest nasze ukojenie.

Jeśli jednak chcesz porozmawiać z drugim człowiekiem, i to takim, który wie co to depresja, rozumie czym jest połamane serce - odezwij się.

Chętnie wysłucham, może uda mi się coś podpowiedzieć.
Ale na pewno dam swoje ramię, byś mógł się wypłakać!

Napisz prywatnie: duchowepogotowielodz@gmail.com


"Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa,
Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy;
Który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, abyśmy
i my mogli pocieszać tych, którzy są w jakimkolwiek ucisku,
taką pociechą, jaką sami jesteśmy pocieszani przez Boga.
Jak bowiem w nas obfitują utrapienia Chrystusa,
tak też przez Chrystusa obfituje nasza pociecha."
II List do Koryntian 1:3-5
 

 Zbawienie - miłosierdzie Boże

Zbawienie - miłosierdzie Boże

 

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się co Cię czeka po śmierci?

Czy zostaniesz zbawiony?

A może nie trafiłeś na tę stronę przypadkowo?

Może Pan Bóg w taki sposób próbuje poruszyć Twoje serce?


Kto otrzyma zbawienie?

Wielu członków różnych instytucji błędnie uważa, że przynależenie i uczęszczanie do "kościoła" da im zbawienie duszy.
 
Wiele osób myśli, że bycie "dobrym człowiekiem" da im pewne zbawienie i wejście do Królestwa Bożego.

Ale czy aby na pewno?


Takie podejście jest bardzo krótkowzroczne i może zwieść własną czujność. Bez wiary w Chrystusa i Jego czynu wraz z wprowadzeniem pokuty, żadna instytucja nic nie da.
W "kościołach" rzadkością jest nacisk na grzech i jego konsekwencje dla naszej duszy.
Nikt z ludzi nie jest bezgrzeszny, prócz naszego Pana, który jako sprawiedliwy oddał za nas życie abyśmy mogli żyć wiecznie.

Pierwsi ludzie wnieśli grzech

Adam i Ewa wprowadzili grzech na świat, a Chrystus przyszedł go zgładzić, aby każdy kto będzie wierzyć w Zbawiciela i narodzi się na nowo dostąpi zbawienia.

Każdy z nas zgrzeszył - bez wyjątku.


“Jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, ani jednego; Nie ma rozumnego i nie ma nikogo, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się nieużyteczni, nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.”
List do Rzymian 3:10-12 UBG


Człowiek zbuntował się Bogu


Pierwsi ludzie otrzymali możliwość życia wiecznego w idealnym świecie bez śmierci,  lecz nie dopełnili jednej prostej zasady.
Ewa dała się skusić szatanowi i zjadła owoc poznania dobra i zła, następnie dała Adamowi który usłuchał swojej żony, tak została wprowadzona śmierć na świat przez grzech pierwszych ludzi.


“I rozkazał PAN Bóg człowiekowi: Możesz jeść do woli z każdego drzewa ogrodu; Ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz.
Księga Rodzaju 2:16-17 UBG



“A gdy kobieta spostrzegła, że owoc drzewa był dobry do jedzenia i miły dla oka, a drzewo godne pożądania dla zdobycia wiedzy, wzięła z niego owoc i zjadła; dała też swemu mężowi, który był z nią; i on zjadł.
Księga Rodzaju 3:6 UBG


Każdy kto zgrzeszył i żyje w swojej niesprawiedliwości nie dostąpi zbawienia, będzie skazany na drugą śmierć i potępienie w postaci wiecznego oddzielenia od Ojca i Syna. 


Pismo Święte wykazuje nam kto zostanie potępiony:


“Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą; Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
Pierwszy List do Koryntian 6:9-10 UBG


“A znane są uczynki ciała, którymi są: cudzołóstwo, nierząd, nieczystość, rozpusta; Bałwochwalstwo, czary, nienawiść, niezgoda, zawiść, gniew, spory, kłótnie, herezje; Zazdrość, zabójstwa, pijaństwo, hulanki i tym podobne; o nich wam mówię, jak już przedtem powiedziałem, że ci, którzy takie rzeczy czynią, królestwa Bożego nie odziedziczą.
List do Galacjan 5:19-21 UBG


Jeżeli wszyscy zboczyli z drogi prawdy, to jak możemy osiągnąć ten wymarzony cel jakim jest zbawienie?


Zbawienie miłosierdziem Boga


Pierwszym i najważniejszym krokiem jest wiara płynąca prosto z serca.


“Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony. Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. Mówi bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. Gdyż nie ma różnicy między Żydem a Grekiem; bo ten sam Pan wszystkich jest bogaty względem wszystkich, którzy go wzywają. Każdy bowiem, kto wezwie imienia Pana, będzie zbawiony.”
List do Rzymian 10:9-13 UBG


Chrystus schodząc na ziemie i oddając za nas życie, uratował nas duchowo, dzięki Jego łasce możecie zostać zbawieni.


“Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.
List do Rzymian 3:23-24 UBG


Najważniejszym krokiem do zbawienia jest wiara w naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego wielki czyn w ciężkiej śmierci na krzyżu. Następnie musimy pokutować i poznawać wolę Pana po przez Biblię.

Syn Boży oczyści Nasze grzechy swoją krwią.


Wyobraź sobie jak wielkiego czynu dopuścił się sam Stwórca, który zszedł na ziemię w ludzkiej postaci i oddał się cierpieniu, aby każdy kto uwierz w Jego imię i w Jego czyn mógł zostać zbawiony i mógł żyć wiecznie z Bogiem na nowej Ziemi.

Syn Boży
uniżył się do formy sługi i stał się mniejszy niż anioły:

“Wtedy mówię: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że troszczysz się o niego? Uczyniłeś go bowiem niewiele mniejszym od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś.”
Psalm 8:4-5


“Niech będzie w was takie nastawienie umysłu, jakie też było w Chrystusie Jezusie; Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież; Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi; A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.”
List do Filipian 2:5-8


“Ale widzimy Jezusa, który stał się niewiele mniejszy od aniołów, ukoronowanego chwałą i czcią za cierpienia śmierci, aby z łaski Boga zakosztował śmierci za wszystkich. Wypadało bowiem temu, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby, doprowadzając wielu synów do chwały, wodza ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienie. Zarówno bowiem ten, który uświęca, jak i uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi; Mówiąc: Oznajmię twoje imię moim braciom, pośród zgromadzenia będę ci śpiewał. I znowu: Będę pokładał w nim ufność. I znowu: Oto ja i dzieci, które dał mi Bóg. Ponieważ zaś dzieci są uczestnikami ciała i krwi, i on także stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła; I aby wyzwolić tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie podlegali niewoli. Bo zaprawdę nie przyjął natury aniołów, ale potomstwo Abrahama. Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. A że sam cierpiał, będąc kuszony, może dopomóc tym, którzy są w pokusach.
Listy do Hebrajczyków 2:9-18


Jezus zbawieniem


Sam Bóg wyparł się swojej Boskości, aby przynieść nam odkupienie z grzechu który człowiek przyniósł na świat.
Poddał się różnym pokusom, aby wiedzieć co człowiek uczuwa podczas własnych pożądliwości, wówczas po przez Swojego Ducha wspiera nas abyśmy byli wstanie odpierać własne słabości

Pan Jezus nam pomoże, wystarczy, że będziemy Go o to prosić.

“Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone.”
Ewangelia Mateusza 7:7-8

Syn Boży przyniesie nam ukojenie od grzechu i wspomoże nas, tylko musimy Mu zaufać.

“Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz. Moje jarzmo bowiem jest przyjemne, a moje brzemię lekkie.”
Ewangelia Mateusza 11:28-30


Każdy kto poprosi dostanie możliwość życia z Panem Jezusem, On może zamieszkać w każdym z nas. Tylko musimy tego chcieć, to tak niewiele!

On sam Nas będzie nawoływać, tylko czy usłyszymy ten głos?

“Oto stoję u drzwi i pukam. Jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję z nim wieczerzę, a on ze mną.”
Objawienie Jana 3:20



Każdy kto narodzi się na nowo i stanie się nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie i będzie pokutować od grzechu będzie zbawiony.

Daj Chrystusowi się zbawić

Każdy z nas musi uświadomić sobie, że jest winny przekroczenia praw, które ustanowił Bóg. Dokonanie chodź jednego grzechu oznacza karę śmierci duchowej.

Pan Jezus chcę cie wybawić dlatego oddał życie za ciebie, abyś mógł żyć wiecznie.
Musisz uwierzyć w sercu w czyn jakiego dokonał Syn Boży na krzyżu i wyznać go swymi ustami.

Powinniśmy również wyznać wszystkie swoje grzechy przed Bogiem i pokutować za nie, czyli odwrócić się od grzechu i w nim nie trwać.

Powinniśmy również studiować Pismo Święte aby poznawać wolę Pana i Jego osobę.

Uważasz, że Jezus jeszcze nie zapukał do Twoich drzwi?

A może zapukał właśnie dziś, przez te słowa, które przed chwilą przeczytałeś?

"A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie"

"A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie"


W ostatnim czasie dostrzegamy coraz więcej smutnych sytuacji w gronie ludzi tytułujących się mianem chrześcijan. Formy ich wypowiedzi coraz częściej są agresywne, pyszne. Zamiast miłosierdziem - kipią gniewem. 

Widać próby gnębienia, czy popularne w dzisiejszych czasach hejtowanie innych na forum publicznym. Staje się to powszechne. I o ile u ludzi niesprawiedliwych to nic nadzwyczajnego - szczególnie biorąc pod uwagę kwestię, że zbliżamy się do końca czasów - to u ludzi, którzy twierdzą, że żyją w Chrystusie jest to kwestia nie tylko niepokojąca - ale i całkowicie niewskazana - chociażby ze względu na to, że mamy być światłem tego świata, a nie z powrotem wkraczać w ciemność i zrównywać się z niesprawiedliwymi.
[SPRAWDŹ TEŻ: KONIEC JEST BLISKO]


Nie wolno nam zapominać o miłości, która płynie do nas wprost od naszego Pana - miłości AGAPE - którą i my mamy emanować!


Wśród osób, które nie żyją zgodnie z drogą wyznaczoną przez naszego Boga, znajdą się tacy, którzy są przeciwnikami sprzeczek, kłótni, hejtowania.

Niestety większość ludzi nie ma oporu, by swoje złe emocje względem innych wykazywać publicznie - a Internet jest do tego idealnym miejscem, bo można w pewnym sensie pozostać anonimowym. Jednak w przypadku osób niesprawiedliwych nie jest to niczym zaskakującym - a ponieważ jeszcze niedawno sami tacy byliśmy to doskonale rozumiemy, że naturalne miłosierdzie w stosunku do obcych nam osób - szczególnie takich, które mają odmienne zdanie w kluczowych kwestiach - jest nierealne. Taki rodzaj miłości do bliźnich przychodzi wraz z nawróceniem i narodzeniem się na nowo. 

Niestety tendencja do sporów widoczna jest również wśród ludzi mieniących się za chrześcijan. Zapominają oni o wartościach przekazanych nam przez naszego Zbawcę, a dwa przykazania miłości na których ma opierać się nasza postawa - są przez nich coraz mocniej pomijane. 


"A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy."
Ewangelia Mateusza 22:37-40



Gdy widzimy wzajemną nienawiść wśród ludzi wierzących, agresywne dyskusje dotyczące tego świata to odczuwamy ogromny smutek, a nasze serca krwawią.

Również w sprawach, które dla każdego chrześcijanina powinny być oczywiste - np. kwestia głośnego tematu aborcji. Wśród naszego społeczeństwa jest to obecnie bardzo gorący temat, wielu ludzi walczy o "wolny wybór", zabierając jednak ten wybór dziecku. Osobiście nawet, gdy nie widzieliśmy Boga w naszym życiu, mieliśmy radykalne podejście dotyczące dokonywania aborcji, bo nigdy nam się to nie podobało i nie potrafiliśmy zrozumieć, jak można zabić własne dziecko, jednak wtedy zapewne i nas brak kompromisu w tej sprawie by zaskoczył - może i zbulwersował.

Dziś jednak mamy podejście, które jest zgodne z prawdą daną nam od Boga - że tylko Pan może decydować o śmierci i życiu. A człowiek pomimo wolnej woli - nie ma prawa odbierać tego życia drugiej osobie - niezależnie od sytuacji.
Szczególnie gdy chodzi o bezbronne dziecko, dla którego miłość dana od matki przez opiekę i bezpieczeństwo w jej brzuchu może być jedynym momentem na odczucie miłości.

Niestety wśród ludzi określających się mianem Chrześcijan też spotkaliśmy się z walką o "wolny wybór" - jest to rzecz całkowicie niezrozumiała, nie widać w tym Bożego prowadzenia, a szatański podstęp w który udało się wciągnąć nawet i tych, którzy w swoim życiu szukają królestwa Bożego. 
 
U takich ludzi widać również wciąganie się w marność polityczną, ukazywanie swoich poglądów, złorzeczenie władzy. A nawet popieranie brania udziału w wojnach.

Wielu chrześcijan popiera, a wręcz uczestniczy w pogańskich tradycjach i zwyczajach (np. grudniowe święta) - nie widząc w tym nic złego i próbując tłumaczyć swoje pożądliwości - tym samym oddalają się od Boga. Niestety nie zdają sobie z tego sprawy, a napomnienia często kończą się obrażaniem, bądź próbą wciągnięcia w spór bądź kłótnię.

Można wymieniać więcej różnych nieprawości, które łatwo zauważyć wśród ludzi na pozór idących Bożą drogą. Ich odwracanie się za starym życiem, kierowanie się ku marności tego świata prowadzi ich do zatracenia i stają się niczym żona Lota.


"A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa
i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego."
Ewangelia Łukasza 9:62


"Lecz mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą twoją miłość.
Wspomnij więc, z jakiej wyżyny spadłeś i upamiętaj się,
i spełniaj uczynki takie, jak pierwej; a jeżeli nie, to przyjdę do ciebie
i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz."
Objawienie Jana 2:4-5


Nie zapominajmy nigdy o dwóch najważniejszych w naszym życiu prawach - PRAWACH MIŁOŚCI danych nam od samego Boga. Kierując się nimi nie tylko będziemy podobać się Bogu, ale i nasze serce i nasze czyny będą niosły światło ludziom żyjącym w mroku.

Nasze świadectwo będzie spójne, nie będzie w nas widoczne rozdwojenie poglądów. Ponieważ Pan doskonale określa przez nieomylne Pismo jaką drogą powinniśmy się kierować i jak postępować w każdej sytuacji. Zło które uderza w naszą stronę mamy pokonywać dobrem i miłością - a nie odbijać piłeczkę goryczy, bo czym wówczas byśmy różnili się od niesprawiedliwych?


"Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał,
byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. 

I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary,
tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje
wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.

Miłość
jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości,
miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się,

Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się,
nie myśli nic złego, 
Nie raduje się z niesprawiedliwości,
ale się raduje z prawdy; 
Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy,
wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.

Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą;
jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci. 

Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie; 

Lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie.
Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię,
myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię;
lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce. 


Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło
i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz.
Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak,
jak jestem poznany.

 
Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość,
te trzy; lecz z nich największa jest miłość."
1 List do Koryntian 13:1-13

 
Wybierając drogę ku zbawieniu, drogę wyznaczoną nam przez Boga kierujmy się jedynie miłością, nieśmy innym pomoc, wsparcie i współczucie.
 
Sytuacja wokół nas jest bardzo napięta - światowa pandemia, która wywołuje bardzo skrajne emocje, krach gospodarczy, protesty na całym świecie.
Wiąże się to ze strachem, niepewnością, złością. Wielu ludzi nie radzi sobie z tymi emocjami, z takim stanem rzeczy. Nie mają w sobie spokoju ducha, który w nasze życie wprowadza Chrystus. Jeśli będziemy wracać do Egiptu i z powrotem babrać się w błocie naszych słabości, niepewności i agresji - jaki przykład damy tym, którzy nie odnaleźli Boga  w swoim życiu?

Nasza wiara i ufność do Boga nie będzie zauważalna, gdy zakryjemy ją jadem i złymi emocjami wypływającymi z naszej strony.
 
Żyjemy - bo żyje w nas Chrystus i tylko Syn Boży może pomóc nam przebyć drogę do Ojca i królestwa Bożego. Dlatego jeśli idziesz tą drogą - podnieś głowę i nie wprzęgaj się w niesprawiedliwość, nie pozwól, by zły wykorzystał Twoją słabość czy presję społeczeństwa. Zaufaj Panu, poznawaj Go każdego dnia i pozwól, by to On prowadził Cię przez ten świat. Nie każda sytuacja wybrana dla nas przez Boga jest dla nas zrozumiała - jednak On nas nigdy nie zawiedzie i doskonale wie czego nam potrzeba - tylko czy Ty wiesz czego nasz Pan od nas oczekuje?
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Pamiętaj - łatwo stracić czujność.
Dlatego każdego dnia zapierajmy się starego życia!
Bądźmy Bożymi dziećmi, posłusznymi sługami Chrystusa
i światłem w mroku, który nas otacza!
[SPRAWDŹ TEŻ: JEZUS CIĘ KOCHA]


"I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.
Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je."
Ewangelia Mateusza 10:38-39