A czy Ty jesteś dzieckiem Bożym?

A czy Ty jesteś dzieckiem Bożym?


Czy każdy człowiek jest dzieckiem Bożym?

Bycie dzieckiem Bożym to niesamowity dar dany nam od naszego Pana, ale czy każdy człowiek który się rodzi może nazwać się Bożym dzieckiem?

Odpowiedź jest dość prosta i zawarta w słowach, które odnajdziemy chociażby w ewangelii Jana:

 „Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się
nie z krwi ani z cielesnej woli, 
ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” 
Ewangelia Jana 1:12-13 


Jedną z kwestii rozważonych w tym fragmencie jest różnica między pojęciem DZIECKO BOŻE i BOŻE STWORZENIE.

STWORZENIE BOŻE

Każda istota mająca w sobie tchnienie jest stworzeniem, któremu nasz Pan dał życie. Tyczy się to zarówno zwierząt, jak i ludzi.

Ludzi, którzy odnaleźli w życiu Boga, jak i tych żyjący w nieprawości. Każdego.

To Bóg powołał człowieka do życia i do Niego należy każdy z nas, jednak nie każdy to przyjmuje do swego serca, dlatego Pan usynowił tych, którzy go upodobali.

BOŻE DZIECKO

Bożym dzieckiem natomiast staje się każdy człowiek, który przyjmuje do swego serca Bożą prawdę, wybiera życie duchem - a nie ciałem. Ten kto narodzi się na nowo i stanie się nowym człowiekiem oddanym w pełni naszemu Panu. 

Każdy, kto odrzuci swoje grzeszne życie, i uzna Bożą prawdę za jedyną - i będzie się do niej stosował - dostąpi usynowienia przez Największego z największych.

 

„Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego,
który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych,
którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili.

List do Galacjan 4:4-5

 

Bycie Bożym dzieckiem to niesamowity zaszczyt i każdy kto go dostąpił powinien czuć niesamowitą wdzięczność i czuć się wyjątkowo. To, że Bóg nas tak mocno umiłował, jest ogromną łaską. Musimy pielęgnować relację z naszym Ojcem każdego dnia, oddawać mu swoje serce, rozmawiać z nim i nie pozwolić, by ta relacja kiedykolwiek oziębła.

„Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi
i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał.”
Pierwszy lisy Jana 3:1 

 
Dla nas osobiście stanie się Bożym dzieckiem oznaczają narodzenie się na nowo.

Już sama kwestia bycia dzieckiem jest w ustach naszego Zbawcy zawsze określana jako wyjątkowa. "Do dzieci należy Królestwo" dlatego i my mamy się nimi stać.

Dzieci są niewinne, wszystko co robią - robią szczerze, nie mają złych intencji swoich czynów i nawet gdy upadają, robią to bezwiednie i chcą poprawiać swoje błędy.

To dorośli "psują" dzieci.

Uczą je kłamstwa, ukrywania swoich emocji, tłumienia szczerej radości
i zamienianie jej na nerwy.
[MIKOŁAJ - KŁAMSTWO, KTÓRE WYDAJE SIĘ NIEWINNE]

„Jezus zaś przywołał je i rzekł: Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.” Ewangelia Łukasza 18:16-17


Stanie się dzieckiem Bożym to odejście od zła, które nas otacza, odsunięcie się od grzechu. Odzyskanie dawnej niewinności.

Boże dziecko nie szuka swary z innymi,  jest bezinteresowne i pomaga bliźnim - nawet tym, którzy są wobec nich wrogo nastawieni.

Bycie Bożym dzieckiem to ogromny zaszczyt!

Nasz Pan, Zbawca, Jezus Chrystus - wyciągnął do nas rękę i pomógł znieść ciężar naszych grzechów z serca.
[GRZECH ZABIJA - CHRYSTUS RATUJE]

Mamy być za co wdzięczni, mamy za co dziękować i każdego dnia starać się być jak najlepsi w oczach Boga. Mamy być światłem i nieść innym dobrą nowinę, by każdy mógł zostać usynowiony.

„Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.
List do Rzymian 8:16 

Ty też możesz stać się dzieckiem Bożym, ale czy pozwolisz, by JEZUS CHRYSTUS stał się twoją jedyną drogą? 

Pamiętaj, że Pan Cię kocha, a koniec zbliża się do nas każdego dnia!

Fałszywa data narodzin Chrystusa

Fałszywa data narodzin Chrystusa


Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy świętowane w grudniu "Boże narodzenie" miało miejsce właśnie w tym terminie? Czy to prawidłowa data narodzin Mesjasza?

Czy Pismo Święte ukazuje tę datę i czy są dowody iż Jezus urodził się właśnie 25 Grudnia?

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Czy święto z ramienia katolicyzmu podoba się Bogu i rzeczywiście wspomina przyjście Chrystusa na ziemię? 

W tym artykule postaramy się odnieść do tych zagadnień i odpowiedzieć na nie na podstawie Pisma Świętego, które jest jedynym nieomylnym sposobem na poznanie woli naszego Pana.

Czemu akurat grudzień?


W Piśmie nie odnajdziemy jednoznacznej daty narodzin Chrystusa, więc dlaczego właśnie uznana została data 25 grudnia, a nie inny dzień?

Na to pytanie ciężko usłyszeć racjonalną odpowiedź od wiernych "kościoła" katolickiego. Niektórzy księża otwarcie przyznają, w jaki sposób w religii rzymskokatolickiej został wyznaczony okres między 24-26 grudnia i dlaczego właśnie w tych dniach obchodzone są najpopularniejsze w Polsce - ale i w wielu krajach na świecie święta.

Niech może na pytanie odnośnie przyjęcia tej daty odpowie jeden z kapłanów instytucji KRK, którego wypowiedź możecie znaleźć na poniższym filmie:



[SPRAWDŹ TEŻ: CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO?]

Jak ukazuje nam to powyższa wypowiedź, nie jest żadną tajemnicą, że rzymscy katolicy na "boże narodzenie" przemianowali kult słońca - a całe święta nie tylko ze względu na datę, ale i tradycję i obrzędy są świętem pogańskim, nie mającym nic wspólnego z narodzinami Chrystusa.

[SPRAWDŹ TEŻ: "WIELKANOC" POGAŃSKIM ŚWIĘTEM]

Obrzędy pogańskie nie podobają się naszemu Panu, co wielokrotnie podkreślane jest szczególnie w starym testamencie. 
I odnosząc się do słów pana Remigiusza - nikt nie ma prawa przypisywać pogaństwa w odniesieniu się do naszego Zbawcy.

W Piśmie odnajdziemy również wzmiankę stricte o kulcie słońca, gdy król Izraela Jozjasz niszczył różne elementy pogańskie w ówczesnym Izraelu, co podobało się Panu, gdyż wszelkie pogańskie jarzmo w Bożych oczach jest obrzydliwością.  


"Na jego oczach zburzono ołtarze Baalów i ściął posągi słoneczne umieszczone wysoko nad nimi. Także gaje oraz rzeźbione i odlewane posągi pokruszył i starł, a ich pył rozsypał po grobach tych, którzy im składali ofiary."
II Księga Kronik 34:4


Pan nigdy nie lubił oddawania się we wspólne jarzmo z poganami i ich tradycjami, ostrzegał również naród wybrany po wyjściu z Egiptu, aby nie łączyli się w żaden sposób z nimi.

[SPRAWDŹ TEŻ: "WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH" POGAŃSKA TRADYCJA]

A nie zapominajmy, że u Boga nie ma kompromisów, nie wolno nam dla własnych pożądliwości szukać wytłumaczeń sprzeciwiania się Bożej woli. 


"Przestrzegajcie więc wszystkich moich ustaw i wszystkich moich praw
i wypełniajcie je, aby was nie wyrzuciła ziemia, do której was wprowadzę, 
abyście w niej mieszkali.
A nie postępujcie według obyczajów tego narodu, 
który wypędzam przed wami. 
To wszystko bowiem czynili i obrzydziłem ich sobie."
III Mojżeszowa (Kapłańska) 20:22-23


"Albowiem anioł mój pójdzie przed tobą 
i zaprowadzi cię do Amorejczyków i Chetejczyków,
i Peryzyjczyków, 
i Kananejczyków, i Chiwwijczyków, 
i Jebuzejczyków, i wytępię ich.
Nie kłaniaj się ich bogom ani im nie służ. 
Nie czyń tak jak oni, ale doszczętnie zburz i potłucz ich pomniki."
Księga Wyjścia 23:23-24


"Wystrzegaj się, byś nie zawierał przymierza z mieszkańcami ziemi, 
do której idziesz, by się nie stali dla ciebie pułapką.
Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki, 
i wytnijcie ich święte drzewa."
Księga Wyjścia 34:12-13


W Nowym Testamencie również znajdziemy ostrzeżenia przed podobnymi czynami.


"Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi.
Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością?
Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?
Albo jaka zgoda Chrystusa z Belialem, albo co za dział wierzącego z niewierzącym?
A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami?
Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg:
Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich,
i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,
i nieczystego nie dotykajcie, a ja was przyjmę.
I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami
– mówi Pan Wszechmogący."
Drugi List do Koryntian 6:14-18


To jest jeden z najpoważniejszych powodów, aby nie brać udziału w tym pogańskim święcie - sprytnie przemianowanym na nazwy nawiązujące do chrześcijaństwa, które zwiodły wielu ludzi rozkochując ich w klimatycznej atmosferze, nakręcanej również przez media, komercję i marketingowców oraz w przyzwyczajeniu do typowo ludzkich tradycji. 

Czy można wykluczyć datę uznawaną na świecie na przyjście Zbawcy na świat?


Biblia - czyli jedyny niepodważalny argument do woli Bożej w kilku miejscach pozwala nam dotrzeć do informacji związanych z okresem narodzin Mesjasza. 

Łatwo więc odrzucić przyjętą datę między końcem grudnia, a styczniem.

W tym terminie na terenach, gdzie narodził się Jezus trwają pory deszczowe -
co za tym idzie nie są to sprzyjające warunki atmosferyczne do wypasu zwierzyny.

W Piśmie natomiast możemy przeczytać o pasterzach, którzy na straży nocnej wypasali swoje trzody w dniu narodzin Jezusa, co w łatwy sposób eliminuje ustaloną datę. 
   

"A byli w tej okolicy pasterze przebywający w polu
i trzymający straż nocną nad swoim stadem."
Ewangelia Łukasza 2:8


"Zgromadzili się więc wszyscy mężczyźni z Judy i Beniamina w Jerozolimie w ciągu trzech dni. Było to w dwudziestym dniu dziewiątego miesiąca. A cały lud siedział na placu przed domem Bożym, drżąc z powodu tej sprawy i z powodu deszczu."
Księga Ezdrasza 10:9


"Ale lud jest liczny i pora deszczowa i nie możemy stać na dworze. Ponadto ta sprawa nie jest na jeden dzień ani dwa, gdyż jest nas wielu, 
którzy dopuściliśmy się tego przestępstwa."
Księga Ezdrasza 10:13


Ktoś może zarzucić, że jest tu przecież mowa o dwudziestym dniu dziewiątego miesiąca. Jednak kalendarz żydowski nieco różni się od tego, którego używamy na co dzień - a 20 dzień miesiąca kislew - wypada w grudniu. 

Pora deszczowa natomiast trwa tam od listopada do marca - a najbardziej deszczowymi miesiącami wg. kalendarza gregoriańskiego są grudzień, styczeń i luty. 

Jeśli sam wypas trzód byłby niewystarczający - to jak wiadomo z Pisma - Józef i Maria szli do Betlejem na spis ludności, zarządzony dekretem cesarza Augusta - w czasach, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii.

[SPRAWDŹ TEŻ: CZY JÓZEF BYŁ BIOLOGICZNYM OJCEM JEZUSA?]

W spisie ludności miał wziąć udział każdy - co wiązało się z długimi wędrówkami wielu mieszkańców z odległych domostw. Żaden władca nie zmusił by swoich poddanych do tak długich wędrówek w porze deszczowej, chociażby ze względu na chłód, niesprzyjające warunki zarówno atmosferyczne, jak i błoto utrudniające przemieszczanie się.
Wiązało się to również z zagrożeniem zdrowia, a nawet życia mieszkańców.   

Te dwa argumenty obalają możliwość narodzin w wyznaczonej przez KRK dacie, a pozwalają na stwierdzenie, że Chrystus narodził się między marcem, a październikiem.

A może da się dokładniej wykazać kiedy narodził się Pan Jezus?


Jak już wspominaliśmy, Pismo nie wskazuje konkretnej daty, nie ukazuje również nigdzie, by sam Jezus świętował swoje urodziny. 

Jednak wczytując się Biblię możemy dokładniej określić czas, w którym na świat przyszedł nasz Zbawiciel.

Głównym elementem, który nas na to naprowadza jest moment poczęcia Jana Chrzciciela. 

Jan Chrzciciel narodził się z Zachariasza i Elżbiety - w ich starości.
Elżbieta była bezpłodna, a dziecko poczęła dzięki Boskiemu działaniu. W Piśmie Świętym znajdujemy informację, iż miało to miejsce podczas zmiany kapłańskiej wypełnianej przez jej męża - która tytułowana była imieniem kapłana Abiasza.
W Ewangelii Łukasza możemy przeczytać:

 
Za dni Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, której na imię było Elżbieta.
Oboje byli sprawiedliwi w oczach Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i nakazów Pana.
Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna, i oboje byli w podeszłym wieku.
A gdy pełnił służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności swojej zmiany;
Zgodnie ze zwyczajem urzędu kapłańskiego padł na niego los, aby wejść do świątyni Pana i palić kadzidło.
A cała rzesza ludzi modliła się na zewnątrz w czasie kadzenia.
Wtedy ukazał mu się anioł Pana stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.
I przeraził się Zachariasz na jego widok, i ogarnął go strach.
Lecz anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo twoja modlitwa została wysłuchana. Elżbieta, twoja żona, urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.
Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu będzie się radować z jego narodzin. 
Ewangelia Łukasza 1:5-14
 
 
"A gdy minęły dni jego służby, odszedł do domu swego.
A po tych dniach Elżbieta, żona jego, poczęła i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc:"

Ewangelia Łukasza 1:23-24

 
 
 "I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu."
Ewangelia Łukasza 1:36
 
 
 
W momencie, gdy Jezus został poczęty, Elżbieta była w szóstym miesiącu ciąży. Natomiast, gdy Jan Chrzciciel się narodził - Maria była w trzecim miesiącu.
 
Teraz przejdźmy do obliczeń.
Zmiana Abiasza wypadała na przełomie czerwca i lipca (wg. znanego nam kalendarza). W księdze Kronik (24:10) możemy odnaleźć informacje o wypadającej kolejności - sprawa dla bardziej dociekliwych. 

Jeżeli więc Jan Chrzciciel został poczęty na przełomie CZERWCA/LIPCA jego poród nastąpił na przełomie MARCA/KWIETNIA.

Jeśli więc Chrystus narodził się pół roku po Janie Chrzcicielu - jego narodziny możemy szacować na okres między WRZEŚNIEM a PAŹDZIERNIKIEM.
 
W tym okresie wyżej wymienione sprawy związane z nocną zmianą wypasu trzody, czy spisem ludności nabierają sensu.
 
Dlaczego więc nie obchodzimy narodzin naszego Zbawcy właśnie w tym terminie, tylko został on podmieniony na nic nie znaczącą datę?

A może ma to wielkie znaczenie - bo dzięki tej szatańskiej sztuczce udało się zwieść wielu ludzi? 

Wszystkie pogańskie praktyki, tradycje, które są powtarzane przez kolejne pokolenia doprowadziły do ogromnego zwiedzenia.

Jednak ten temat jest na tyle obszerny, że zasługuje na poświęcenie mu odrębnego artykułu.
 
Wielu Chrześcijan przejęło to pogańskie jarzmo na własne barki.

Dodatkowo w tym czasie o Chrystusie pamięta się najmniej - przykryty jest bajkami o Mikołaju, toną (często bezużytecznych) prezentów, pozorną atmosferą miłości, za którą kryje się zmęczenie i brak szczerości. 

 
Przykryty jest też toną jedzenia, stołem zastawionym po ostatni kraniec, oznaką przepychu.
W wielu domach pojawia się również alkohol (często w dużych ilościach).

"Boże narodzenie" może i upamiętnia Chrystusa - ale takiego, który nie miał żadnej mocy, zapomina się o jego Chwale, a przecież dziś nie jest już maleńkim niemowlakiem - a wielkim Panem siedzącym po prawicy Ojca.
 

JEZUS CHRYSTUS NA CO DZIEŃ, NIE OD ŚWIĘTA 


[JEZUS CHRYSTUS - JEDYNA DROGA DO ZBAWIENIA]

Nasza pamięć o Chrystusie ma być nieustająca, mamy o Nim myśleć, działać dla Niego i w Jego imieniu, oddawać Mu hołd każdego dnia, a nie pamiętać o Nim tylko w dniu wyimaginowanych urodzin. 

Nie dajmy się zwieść kłamstwom i fałszywym naukom instytucji.
Nie kroczmy ramię w ramie za niesprawiedliwym światem.

  • Każdego dnia powinniśmy czcić naszego Pana i go wspominać.
  • Każdego dnia możemy obdarowywać swoich bliźnich - nie tylko rodzinę - ale i każdego kto wymaga naszego wsparcia.
  • Każdego dnia możemy życzyć innym wszystkiego najlepszego, nieść swój uśmiech i dzielić się swoją miłością.
  • Każdego dnia możemy spotkać się ze swoją rodziną i zjeść z nimi barszcz, pierogi czy kapustę z grochem!
  • Każdego dnia!

Nie potrzebujemy do tego konkretnej daty, umytych okien, czy przystrojonej choinki, która choć może wydawać się niewinną dekoracją - jest symbolem, który w oczach naszego Pana jest przyjęciem pogańskiego jarzma. 

Nie próbujmy się przypodobać ludziom, nie próbujmy iść za swoimi  przyzwyczajeniami i ludzkimi tradycjami - a za Bożą Prawdą - która pozwala nam celebrować w miłości każdy dzień - a nie tylko te kilka grudniowych chwil. 

Zanim po raz kolejny powiesz "lubię święta i ich klimat" zastanów się, czy na pewno idziesz za Bogiem, a nie za własną pożądliwością. 

Czy takie zachowanie jest zgodne z Bożą nauką?

Na to pytanie odpowiedz sobie sam, ale pamiętaj by przy najbliższej okazji nie wygłuszać swojego sumienia!

WESOŁEGO ŻYCIA W CHRYSTUSIE!


"Trzymaj się karności, nie opuszczaj jej, strzeż jej, bo ona jest twoim życiem.
Nie chodź ścieżką niegodziwych i nie wchodź na drogę złych ludzi.
Unikaj jej, nie chodź po niej; odwróć się od niej i omiń ją;
Bo oni nie zasną, dopóki nie zrobią czegoś złego;
sen ich odleci, aż przywiodą kogoś do upadku;
Jedzą bowiem chleb nieprawości i piją wino przemocy.
Ale ścieżka sprawiedliwych jest jak jasne światło,
które świeci coraz jaśniej aż do dnia doskonałego."
Księga Przysłów 4:13-18

Grzech zabija - Chrystus ratuje

Grzech zabija - Chrystus ratuje

GRZECH

W naszym codziennym życiu coraz częściej odrzucane jest pojęcie grzechu. Pomijane jest również wśród sporej części Chrześcijan. Próbują oni tłumaczyć i rozumieć grzech według własnych potrzeb. 

Usprawiedliwiają się, mówiąc, że "przecież wszyscy tak robią"

Ale czym właściwie jest grzech?

"Grzech – przekroczenie konkretnych norm moralnych i religijnych. Pojęcie najczęściej używane w dziedzinie religijnej. W religiach, w których Bóg jest bytem osobowym, jak judaizm i chrześcijaństwo, grzech oznacza dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem poprzez dokonanie jakiegoś złego czynu. W religiach tych grzech powoduje oddalenie od życia, którego źródłem jest Bóg."
źródło: Wikipedia

Grzech jest przede wszystkim łamaniem zasad, danych nam przez Boga. 

Każdy,  chyba słyszał, że  np. morderstwo, kradzież czy cudzołóstwo są grzechem - wiedzą to nawet Ci, którzy Boga nie znają. 

Ale czy zauważają grzechy, które na co dzień dotyczą każdego z nas?
Czy nie próbują czasem zagłuszać swego sumienia i tłumaczyć swoich występków własnymi pożądliwościami?

Spora część Chrześcijan zapomina również o rozmawianiu z braćmi o istocie grzechu i jakie on sam niesie zagrożenia. Zaprzestali również wyznawać sobie wzajemnie swoje upadki, ku wzajemnej przestrodze (nie mylmy tego pojęcia ze spowiedzią uszną).

W środowisku chrześcijańskim łatwo zauważyć tendencję do tłumienia pojęcia złych zachowań. Popierają oni grzeszne zachowania, nie napominają braci, wręcz brną w nie sami, usprawiedliwiają się różnymi wymówkami.

Jednak jak wiemy - u Boga nie ma kompromisów!

Byliśmy kiedyś świadkami sytuacji w jednym ze zborów protestanckich w naszym mieście, gdzie "pastor" na forum publicznym dawał poparcie między innymi uczęszczaniu na mecze oraz kibicowaniu  jednej z Polskich drużyn piłkarskich.

Wielu pewnie spyta, ale co złego jest w kibicowaniu czy oglądaniu sportu?

Pozwólcie, że odpowiemy!

Byliśmy kiedyś fanatycznymi kibicami. Byliśmy pochłonięci "miłością" do jednej z miejskich drużyn, poświęcaliśmy temu bardzo wiele czasu - na szczęście Pan pozwolił wyzbyć się tego z naszego życia (opiszemy to kiedyś dokładniej, przy okazji podania swojego świadectwa). Dlatego właśnie wiemy, z czym to się wiąże - m. in. z agresją, z marnowaniem czasu, nie tylko na sam mecz, ale i na śledzenie informacji dotyczących drużyny, na złorzeczenie rywalom, sędziom. Rzeczy, których nie zauważaliśmy, dziś dają nam do zrozumienia jak wiele zła wyrządzało to naszej duszy.

Innym elementem poruszonym również w ww. zborze było zachęcanie do oglądania filmów czy seriali (swoją drogą nie mających z chrześcijaństwem nic wspólnego) - które jak wiemy marnują nasz czas, który powinniśmy poświęcać na poznawanie Pana i poszerzanie naszej relacji z nim.
Dodatkowo w filmach zawartych jest wiele elementów, które utrwalają w nas pojęcie usprawiedliwiania grzechów - i tu znów "przecież każdy tak robi, to normalne". 

Jeszcze inną kwestią wartą poruszenia - a łamaną przez wielu chrześcijan jest - łamanie ludzkich praw - takich, o których często zapominamy. 

Np. Przekraczanie dozwolonej prędkości, przechodzenie przez ulicę w miejscach do tego nie przeznaczonych, złorzeczenie władzy, wciąganie się w polityczne potyczki, czy ogólne pojęcie życia tym światem. 

Ktoś może nam zarzucić, że przecież nie da się żyć tylko Bogiem - jednak właśnie na tym polega bycie Bożym dzieckiem, że poświęcamy się Ojcu i odrzucamy ten świat.

"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić."
1 List do Koryntian 6:12


A co o GRZECHU mówi nam greckie tłumaczenie tego słowa?
  • Hamartano (STRONG 264) - grzeszyć, zgrzeszyć, być pozbawionym czegoś, utracić, chybić celu, mylić się, zbłądzić, uchybić, zawinić.

  • Hamartema (STRONGA 265) - grzech, błąd, uchybienie, przewinienie , pobłądzenie, grzeszny czyn

  • Hamartia (STRONG 266) - grzech, błąd, przewinienie, wina
    (w przeciwieństwie; ofiara za grzech, zgładzenie grzechów)

Skąd wziął się grzech?


"I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz."
Księga Rodzaju 2:16-17 BW


"Tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg:
Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.
Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie,
Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.
A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia 
i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, 
zerwała z niego owoc i jadła. 
Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł.
Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy. 
Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski."
Księga Rodzaju 3:3-7


To nieposłuszeństwo Bogu przyniosło grzech na ziemię. Szatanowi udało się oszukać Ewę, a ona podążając za swoimi pożądliwościami skosztowała z drzewa, poznania, łamiąc jedyny zakaz dany człowiekowi przez Boga. Pociągnęła przy okazji za sobą Adama, wtedy na świat sprowadzili pierwszy grzech.

Jak więc widzimy - GRZECH - to łamanie zasad danych nam przez Boga.

Wraz z grzechem, sprowadzona na świat została również śmierć.

Śmierć

Wielokrotnie spotkaliśmy się ze słowami:

"Bóg jest zły, bo przez niego ludzie chorują".

Ale przecież to nie Bóg przyniósł grzech na świat, którego powinnością są między innymi choroby - zrobił to człowiek kuszony szatańskimi sztuczkami.

To człowiek - z pomocą diabła - przyniósł śmierć. 
I sprawił, że życie wieczne nie jest pisane każdemu z nas.

Wpływ mistrza kłamstwa widoczny jest każdego dnia dookoła nas.
Codziennie w gazetach czytamy o morderstwach , a cudzołóstwo czy kłamstwo są wszechobecne.
To nie Bóg jest temu winien - a człowiek sprzeciwiając się woli naszego Pana.

Stare przymierze - czyli prawo Mojżeszowe - miało za zadanie wykazanie czym jest grzech, co się Bogu podoba, a co w jego oczach jest złe i obrzydliwe.

Izraelici żyjący pod starym prawem, by odkupić swoje przewinienia musieli oddawać ofiary, a i tak nie każdy grzech mógł być im wybaczony, gdyż za złamanie najcięższych przewinień czekała ich śmierć np. po przez ukamienowanie. 
 
Nowe przymierze nie zniosło co prawda spojrzenia Boga na kwestię grzechu, jednak odmieniło kompletnie odkupienie win. Ofiarą za wszystkie nasze grzechy - i równocześnie wypełnieniem starego przymierza stał się Jezus Chrystus - który przelewając swoją krew na krzyżu dał nam wspaniałą obietnicę życia wiecznego.
Odkupił on nasze winy - przyniósł nowe prawo - PRAWO MIŁOŚCI i pozwolił by każdy z nas mógł zostać wykupiony z jarzma grzechu.


"Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy."
List do Rzymian 10:4


Ratunek

Każdy z nas potrzebuje ratunku - bo każdy popełnił grzech.

Dlatego też Syn Boży wyciągnął do nas rękę -  schodząc na ziemię - uniżył się do postaci sługi na około 33,5 roku. Nasz Pan Jezus Chrystus wyrzekł się swojej Boskości, stał się jak drugi Adam po to, by uratować nas od ciążącego na istnieniu ludzkim grzechu.

Mało tego - będąc człowiekiem odczuwał te same emocje co my, był wystawiony na te same próby, z którymi każdy z nas musi się mierzyć w swoim życiu, tym samym udowadniając, że z ogromną wiarą, nadzieją i miłością jesteśmy w stanie żyć jak on i pokonać każdą przeciwność.

To właśnie jego miłość jest naszym ratunkiem! 

By uchronić nas przed drugą śmiercią - czyli całkowitym unicestwieniem naszej duszy- przelał swoją krew na krzyżu w niewyobrażalnym cierpieniu i poniżeniu, odkupując nasze grzechy. W zamian oczekuje naszej miłości i oddania, byśmy uwierzyli w ten wielki czyn, narodzili się na nowo i stali się jego uczniami.

Czy to tak wiele w zamian za możliwość życia wiecznego 
w Jego wspaniałym Królestwie?

"Przez to objawiła się miłość Boga ku nam, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy żyli przez niego. Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że on nas umiłował i posłał swego Syna, aby był przebłaganiem za nasze grzechy."
1 List do Jana 4:9-10


"Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu.
A sługa nie mieszka w domu na wieki, lecz Syn mieszka na wieki.
Jeśli więc Syn was wyzwoli, będziecie prawdziwie wolni."
Ewangelia Jana 8:34-36


Każdy z nas może być uratowany i dostąpić życia wiecznego.
[SPRAWDŹ: JEZUS CIĘ KOCHA]

Zechcesz zaufać Bogu i Jego wielkiej obietnicy?

Pokuta


Następnym krokiem ku zbawieniu jest narodzenie się na nowo - co za tym idzie pokuta. 

Termin pokuty w instytucjach został całkiem wypaczony.
Nie prowadzi ona do odwrócenia się od swoich grzechów - a jedynie do spowiedzi usznej, która nie jest kierowana do Boga - a do np. księdza, do  "karnej modlitwy" czy postu w wyznaczonym okresach, robionego wręcz na pokaz.

Sprawia to, że nie ma ona zbyt wiele wspólnego z biblijną pokutą, chociażby ze względu na popełnianie przez pokutujących wciąż tych samych błędów, i braku chęci zmiany swojego postępowania.

W Katolicyzmie (z którym swojego czasu mieliśmy do czynienia) ten schemat jest standardowy. "Pokuta" ma formę "kary" - którą jest mantryczne powtarzanie tych samych, wyuczonych regułek - które mają być formą modlitwy (a sama kwestia modlitwy idącej w parze z karą, przeraża chrześcijanina wierzącego w biblijną prawdę). [SPRAWDŹ: JAK SIĘ MODLIĆ BY BÓG NAS USŁYSZAŁ]

Takie postępowanie nie przynosi odwrócenia się od grzechu. 
Doprowadza to do zguby, gdyż "wierzący" sądzą, że wyznanie swoich grzechów i odbycie wyznaczonej przez księdza "pokuty" jest wystarczające i mogą znów powrócić do grzesznej rzeczywistości.  

Świadkowie Jehowy natomiast mają zasadę, że ciężkie grzechy mogą być wybaczone jedynie po wyznaniu ich starszym zboru, co jest równoznaczne z uszną spowiedzią, uznaną w katolicyzmie. (temat ten rozwiniemy w oddzielnym artykule)

Wyżej wymienione przykłady całkowicie mijają się z prawdą opisaną w Piśmie Świętym. Nie dają one możliwości odwrócenia się od grzesznego życia, co za tym idzie - nie pozwalają na zbawienie duszy osób tak postępujących. 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie pomagają żadne upomnienia, gdyż ten schemat został już głęboko wchłonięty w fundament tych ludzi. A częstym sformułowaniem idącym w parze z odrzuceniem prawdy jest: "przecież wszyscy grzeszą".

Protestanci do tematu pokuty podchodzą najrozsądniej, bo popierają jedynie wyznawanie grzechów przed Bogiem. Uważają również, że od grzechów należy się odwrócić, a nie w nich trwać.

Ta kwestia różni się jednak w zależności od denominacji czy konkretnych zborów. 
 
W jednym ze zborów do którego mieliśmy okazję uczęszczać w pewnym okresie naszego życia łatwe do zauważenia było popieranie życia tym światem, tłumaczenie czy wygłuszanie pewnych grzechów.

Jak już wspominaliśmy było to oglądanie filmów, seriali czy sportu zawodowego, a nawet nadmierne dbanie o sprawy tego świata, zarówno jeśli chodzi o cielesność jak i o sprawy materialne.

Takie usprawiedliwianie i dawanie zielonego światła "wyznawcą" odciąga od Boga, od poznawania jego woli i podążania jego drogą z krzyżem na plecach i wpychają w grzech, w bałwochwalstwo, rozpływanie się w doczesności. 

Nasz Zbawca w przypowieści o siewcy wspomniał o takim zachowaniu, bo łatwo stać się ziarnem wpadającym między ciernie.


"To zaś, które padło między ciernie, to są ci, którzy słuchają słowa, ale odchodzą i przez troski, bogactwa i rozkosze życia zostają zagłuszeni i nie wydają owocu."
Ewangelia Łukasza 8:14


Pokuta to obowiązek każdego chrześcijanina!
Każdy z nas powinien ją przejść, odwrócić się od grzesznego życia, od marności tego świata. Zaufać Bożej obietnicy - a nasz Pan wybaczy nam nasze upadki.

Naszym zadaniem jest codzienna walka o lepszego siebie, walka z przeciwnościami tego świata, z otaczającym nas złem i słabością, za którą może kryć się grzech. 

Jeśli zaufamy Chrystusowi, będzie on trzymał nas za rękę i pozwoli przejść przez to zwycięsko. Z Jego pomocą możemy odrzucić z naszego życia każdy grzech, a każdy upadek jeśli w szczerości i skrusze wyznamy przed Panem będzie nam wybaczony.

Duch Chrystusowy, który w nas zamieszka pomoże radzić sobie w tej odmianie, pomoże oczyścić nasze serca, jednak nie wolno nam wygłuszać naszego sumienia, ukrywać naszych upadków. Musimy być szczerzy z samym sobą - ale przede wszystkim z naszym Panem! 

  • Metanoia (STRONG 3341) - pokuta - zmiana usposobienia, żal, skrucha

  • Metanoeo (STRONG 3340) - pokutować - zmieniać zdanie, żałować, odczuwać skruchę, opamiętać się


 "Idźcie więc i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem wzywać do pokuty sprawiedliwych, ale grzeszników."
Ewangelia Mateusza 9:13


A usłyszawszy to, uspokoili się i chwalili Boga, mówiąc: 
A więc i poganom dał Bóg pokutę ku życiu.
Dzieje Apostolskie 11:18


"Żeby, gdy znowu przyjdę, mój Bóg nie poniżył mnie wobec was i musiałbym opłakiwać wielu tych, którzy przedtem grzeszyli i nie pokutowali z nieczystości, nierządu i rozpusty, których się dopuścili.
2 List do Koryntian 12:21


"Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie; Oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa; Który wydał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, 
gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków."
List do Tytusa 2:11-14


Podsumowanie

Nie wolno nam zapominać, że każdy grzech jest na śmierć, a nasz Pan i Zbawca przelał swoją krew, by każdy mógł zaznać życia wiecznego. 

Tylko czy uwierzysz jego Słowom, zaufasz tej obietnicy?
Czy będziesz potrafił odrzucić ten świat i sprawić by Chrystus stał się Twoim tlenem, Twoim chlebem, spożywanym każdego dnia?

Pokutujmy, wyznawajmy nasze upadki Panu i nie wybielajmy grzechów.
Nie uciszajmy naszego sumienia - bo to osłabia Ducha Świętego, który w nas zamieszkał. Pamiętajmy, że to On nas odmienia i daje nam siłę do radzenia sobie z marnością tego świata.

Zaufajmy TYLKO BOGU i jego Słowom zawartym w Piśmie Świętym.
 
Nie pozwólmy, by ludzkie nauki pokazywały nam drogę - bo to droga ku zatraceniu.
Niech jedyną naszą ścieżką będzie ta, którą prowadzi nas Zbawca, niech to on wyznacza każdy nasz krok. Prośmy Boga o prowadzenie, o mądrość i siłę. 

I Ty możesz być dziś zbawiony!


"Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: 
żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. 
A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, 
który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie."
List do Galacjan 2:20


"Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Boga, naszego Zbawiciela; Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus; Który wydał samego siebie na okup za wszystkich, na świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie zostałem ustanowiony kaznodzieją i apostołem – mówię prawdę w Chrystusie, nie kłamię – nauczycielem pogan w wierze i prawdzie."
1 List do Tymoteusza 2:3-7


A gdy znów któregoś dnia uznasz, że "przecież wszyscy grzeszą" albo "każdy tak robi" - Ty nie bądź jak każdy - bądź jak Chrystus!
 
 
"Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?"
 2 List do Koryntian 6:14
Mikołajki - praktyczna porada

Mikołajki - praktyczna porada


6 grudnia w Polsce obchodzone są tzw. Mikołajki.



Wiele dzieci z niecierpliwością oczekuje tego dnia - niektóre czyszczą swoje buty, inne na parapecie zostawiają mleko i ciasteczka oraz starannie napisany list z listą życzeń do Mikołaja, w zamian oczekując drobnych prezentów czy słodyczy. 

Rodzice za to dwoją się i troją, by zadowolić swoje pociechy, wpadają w szał zakupowy, co dla producentów zabawek czy słodyczy jest nie lada gratką.
Komercja tylko czeka na ten okres w roku, bo to idealny czas na podwojenie sprzedaży.

Jednak chcieli byśmy przybliżyć Wam temat "mikołajek" i ułatwić Wam podjęcie decyzji, które mogą mieć wpływ na życie małego człowieka.

Szał marketingowy

W internecie, ale i w sklepach czuć już klimat zbliżającego grudniowego święta. Wszystko przystrojone, marketingowcy przekrzykują się w coraz to nowych metodach sprzedaży i ubierania zwykłego towaru w dostosowaną szatę, która pomoże na dodatkowy zysk. 

Dzieci, wpatrzone w witryny sklepowe czy w reklamy w telewizji czy internecie marzą o coraz to nowych zabawkach.

Przecież każdy z nas jako dziecko marzył o nowej zabawce, z biegiem lat jednak te dziecięce marzenia są coraz obszerniejsze i to co ucieszyło by naszego dziadka, dziś dla maluchów jest niewystarczające. Półki w wielu dziecięcych pokojach uginają się pod naporem nieużywanych "wymarzonych" zabawek. A dzieciom nadal jest mało. 

Jako rodzice dwójki maluchów wiemy, że dzieci uwielbiają dostawać nowe lalki, czy kolejne samochody do swojej kolekcji. Dlatego obdarowujmy dzieci mądrze, nie idąc za modą, tylko za ich prawdziwymi, niewytworzonymi przez marketingowców potrzebami. Poświęcając czas swojemu dziecku poznajemy również jego zainteresowania, dzięki czemu łatwiej nam określić czy dana zabawka rzeczywiście jest dla naszego dziecka niezbędna i czy za kilka dni nie wyląduje w koszu z innymi zakurzonymi miśkami. 

Ale właściwie czy obdarowanie dziecka 6 grudnia jest czymś złym?

Miły zwyczaj czy kłamstwo?

Czy do obdarowania dziecka drobnym prezentem, czy słodyczami musimy mieć konkretną datę, czy nie możemy obdarowywać naszych dzieci od tak, bez żadnej okazji, z czystej miłości i tylko dla sprawienia mu chwili radości?

I czy ktoś może nam narzucać konkretne momenty dla zaspokojenia dziecięcej radości?

Oczywiście, że nie. 

Teraz przejdźmy do najważniejszego w tym całym zagadnieniu punktu.

Czy dając dziecku prezent, musimy ubierać go w kłamstwa?


Okłamywanie dzieci nawet w tak niewinnych sytuacjach może mieć negatywny wpływ na całe ich życie. Bajka o uwielbiającym ciasteczka brodaczu, ubranym w czerwony szlafrok powtarzana każdego roku utwierdza dziecko w przekonaniu, że Mikołaj istnieje naprawdę. Listy, filmy, bajki, podobizna Mikołaja w spotach reklamowych, na witrynach sklepów czy nawet produktach spożywczych utrwala w dziecku przekonanie o prawdziwości tego wymysłu. Dziecko wierzy w to całym swoim sercem, po czym po latach dowiaduje się, że było to tylko fikcją wymyśloną "by je uradować".

Czy nie ma innych metod uszczęśliwiania własnych dzieci,  jak wpajanie im nieprawdy?

Dziecko, gdy już dowiaduje się, że zostało oszukane utrwala w swojej głowie, że kłamstwo (szczególnie w dobrej wierze) nie jest niczym złym.

Ale czy aby na pewno, nawet drobne kłamstwa nie są niczym złym?

Jak mówi staropolskie przysłowie "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci" - to jak wychowamy naszych potomków ma wpływ na ich całe życie.

Gdy dziecko zaczyna nas okłamywać szukamy w nim winy, zapominamy jednak o tym, że kłamstwa nauczyło się właśnie od nas. Właśnie przez tak niewinne zabawy jak chociażby ta z Mikołajem.

Dzieci nie potrzebują konkretnej daty, by obdarowywać je drobiazgami, ale przede wszystkim potrzebują każdego dnia byśmy otoczyli je swoją miłością, bezpieczeństwem i szczerością, byśmy dzieciom potrafili ofiarować naszą uwagę. 

To nam odpłaci wspaniałymi młodymi ludźmi, pełnymi miłości i przekonania, że tylko szczerość i prawda może nas wyzwolić.

Przyzwyczajenie dzieci do kłamstwa niesie ze sobą jeszcze inne skutki.
Dziecko przestaje ufać, co za tym idzie będzie również wypierało ze swojego życia Boga, którego nie widzi na pierwszy rzut oka. Relacja z Bogiem opiera się głównie na zaufaniu, które bardzo łatwo zabić nawet niewielkimi kłamstwami.

Kłamstwo, a Biblia.

My zaufaliśmy Jezusowi Chrystusowi, który udowadnia nam każdego dnia, że prawda popłaca. Od czasu, gdy przestaliśmy kłamać, również w stosunku do naszych dzieci - one również przestały nas oszukiwać.

Bez problemu przyznają się do tego co zbroiły, potrafią wziąć winę na siebie, nie boją się konsekwencji, bo wiedzą, że każdą sprawę można rozwiązać, a "kłamstwo ma krótkie nogi" i gdy wyjdzie po czasie muszą się liczyć z następstwem swoich czynów.

Dzieci są naszym lustrzanym odbiciem, to co my robimy, one powtarzają. 
Nie raz złościliśmy się na nasze dzieci, gdy robiły coś złego, nie widzieliśmy jednak, że wszystkie te zachowania wyciągały właśnie od nas.

Idąc z Boża prawdą w sercach w naszym domu wszystko się zmieniło.
Dzieci mają znacznie mniej problemu ze swoimi emocjami (my zresztą również).
Łatwiej im zrozumieć błędy które popełniają i próbują je zmieniać.

Droga Chrystusowa to najlepszy przykład jaki można dać swojemu dziecku!

A miłość,  prawda i nasza uwaga, którą możemy ich obdarowywać każdego dnia jest lepsza od zabawki podrzuconej do buta raz w roku. Drobiazgu "ofiarowanego" od wymyślonej postaci :) 

Nie przyzwyczajajmy dzieci do życia w grzechu, i sami w nim nie żyjmy, bo to droga do zatracenia.


"Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, niech każdy mówi prawdę swojemu bliźniemu, 
bo jesteśmy członkami jedni drugich."
List do Efezjan 4:25


"Nie okłamujcie się wzajemnie, skoro zrzuciliście 
z siebie starego człowieka z jego uczynkami;
A przyodzialiście się w nowego, który się odnawia 
w poznaniu na obraz tego, który go stworzył."
List do Kolosan 3:9-10


"Wargi kłamliwe budzą odrazę w PANU, 
a ci, którzy postępują w prawdzie, podobają mu się."
Księga Przysłów 12:22


"Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy we mnie wierzą, lepiej byłoby dla niego, gdyby zawieszono mu u szyi kamień młyński
 i utopiono go w morskiej głębinie."
Ew. Mateusza 18:6
Koniec jest blisko

Koniec jest blisko




Apokalipsa



Różni ludzie, różne religie czy instytucje przedstawiają koniec świata na odmienne sposoby.
Są tacy którzy przytaczają daty, inni opisują swoje spostrzeżenia płynące ze zmian biologicznych czy chemicznych na świecie, jeszcze inni doszukują się w tym nawet udziału "ufoludków".

Jednak jedyne co może być pewne to Słowa dane nam przez Boga, jego obietnica ukazana w objawieniach i proroctwach.

Apokalipsa - czyli koniec tego świata nie będzie szczęśliwym okresem dla ludzkości.
Odczują go zarówno sprawiedliwi jak i niesprawiedliwi.

Jednak Kościół Chrystusowy dostąpi wtedy czasu swojej chwały i błogosławieństwa, gdyż w tym własnie okresie nastąpi jego pochwycenie.

Jednak zanim ten czas nadejdzie będą dla każdego widoczne znaki na to wskazujące. Jednym z kluczowych elementów początku tego okresu będzie oziębłość ludzi w stosunku do naszego Zbawcy, ale i bliźniego.

Ludzie będą żyli według własnych pożądliwości.
Nie będzie wśród nich miłości, a ciągnąca się i wciąż nasilająca niesprawiedliwość.

Już dziś jesteśmy świadkami zawiści wśród ludzi, wzajemnej nienawiści, jednak to co nadejdzie będzie jeszcze bardziej nasilone niż to co aktualnie nas otacza.

Pismo wykazuje nam, że takie zepsucie w historii świata miało już miejsce.


"Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.
Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, 
I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, 
tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego."
Ewangelia Mateusza 24:37-39


"A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi 
i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe,
Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim.
I rzekł Pan: Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, 
począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów 
i ptactwa niebios, gdyż żałuję, że je uczyniłem."
1 Księga Mojżeszowa: Rodzaju 6:5-7 BW


"Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości.
I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, 
gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi.
Rzekł tedy Bóg do Noego: Położę kres wszelkiemu ciału, 
bo przez nie ziemia pełna jest nieprawości; zniszczę je wraz z ziemią."
1 Księga Mojżeszowa: Rodzaju 6:11-13 BW





Nasilająca się nieprawość



Ziemia za czasów Noego była siedliskiem zła, grzechu i demoralizacji.
Dlatego Bóg zesłał na Ziemię swój gniew, żałując że stworzył człowieka.

Mimo to ukazał swoje miłosierdzie, gdyż odnalazł sprawiedliwość u Noego i dał drugą szansę ludzkości. Jednak od Bożego gniewu, który nastąpi w czasach ostatecznych nie będzie już odwrotu i każdy kto czynił nieprawość i zawczasu nie odmienił swojego postępowania otrzyma karę.

Patrząc na świat, który nas otacza możemy dostrzec, że jesteśmy w przedsionku końca czasów.


Obecnie jest takie miejsce, które jest pełne nieprawości i zła.
Zaczynając od nienawiści czy wyszydzania, po przez pornografię, okrucieństwo, morderstwa i każdą inną możliwą niesprawiedliwość.

Tym "miejscem" jest internet - do którego stały dostęp dziś ma większość ludzi w Polsce i na świecie.

Właściwie pod każdym artykułem, zdjęciem czy informacją w sieci można natknąć się na komentarze ludzi obrażających czy hejtujących innych tylko ze względu na odmienne poglądy.


Głoszenie Dobrej Nowiny np. na portalach społecznościowych w wielu - nie chcąc powiedzieć większości przypadków kończy się wyśmiewaniem czy znieważaniem osób ewangelizujących. Uniżają oni nie tylko nam, ale również ubliżają Chrystusowi czy też negują jego istnienie. Jednak jak wiadomo istnienie Jezusa zostało potwierdzone również przez historyków, a z tym już ciężko im dyskutować.


Jednak przykre słowa które płyną od ludzi niesprawiedliwych nie powinny nas dziwić, każdy z nas kiedyś był grzesznikiem.

Ci ludzie nie zdają nawet sobie sprawy jak bardzo ranią drugą osobę, bądź czerpią z tego satysfakcje lecząc własne kompleksy. Nie wiedzą, jednak że największą krzywdę wyrządzają własnej duszy. Nam pozostaje starać się do nich dotrzeć, modlić się za nich i nie wpadać z nimi w niepotrzebne potyczki słowne.


Większym problemem widocznym przede wszystkim w sieci są ludzie, którzy uważają się za osoby nawrócone, twierdzące, że idą drogą Chrystusową - jednak swoim zachowaniem i słownictwem w żaden sposób tego nie udowadniają.

Wielokrotnie na stronach czy grupach stricte Chrześcijańskich spotykamy się z kłótniami, ocenami, obrażaniem czy wywyższaniem się. Są to zachowania nie do przyjęcia, wydające świadectwo osobom, które zniżają się do takich postaw.

Są to zarówno słowa kierowane do innych Chrześcijan, jak i osób niewiernych lub zagubionych w wierze.
Wierzymy, że te osoby się opamiętają i posłuchają napomnień nie powtarzając swoich haniebnych w oczach Boga zachowań.


Niestety, ale coraz mniej wśród ludzi jest zrozumienia do drugiej osoby, a coraz więcej nienawiści, która nas otacza. Ludzie wypierają ze swojego życia Boga, zastępując go cielesnymi pożądliwościami, pogonią za pieniądzem i ciągłym zaspokajaniem swoich marzeń i często nierealnych celów. Tym samym odrzucają ze swego życia miłosierdzie, zastępując je negatywnymi emocjami, które działają jak efekt domina. Kłamstwo ciągnie kłamstwo, każda nieprawość przesuwa granice. Rzeczy czy zachowania które jeszcze niedawno były nie do przyjęcia przez społeczeństwo - dziś staja się normalnością. Natomiast postępowanie zgodnie z wolą Bożą dla wielu ludzi jest głupotą, szaleństwem, czymś całkiem nie do zrozumienia.


Dlatego naszym, jako naśladowców Chrystusa zadaniem jest niesienie światła ludziom żyjącym w mroku. Dawanie świadectwa każdym swoim ruchem, każdą swoją postawą. Mamy być pełni miłosierdzia, cierpliwości i wyrozumiałości - nie zapominając przy tym o mądrości danej nam przez Boga.


Dlatego jako dzieci Boże pamiętajmy o nienagannej postawie i nie stawajmy się fałszywymi uczniami Chrystusa, o których można przeczytać chociażby w liście Jana:


"Dzieci, to już ostatnia godzina i jak słyszeliście, że antychryst ma przyjść, tak teraz pojawiło się wielu antychrystów. Stąd wiemy, że jest już ostatnia godzina.
Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas.
1 List Jana 2:18-19



Antychryści


Dzisiejsze czasy wyróżniają się nie tylko wysypem różnego rodzaju instytucji i organizacji religijnych, ale również nie trudno zauważyć ogromną ilość ludzi samych nazywających się ateistami - czyli takich, według których Bóg nie istnieje.


Na każdym możliwym kroku wyrażają swoją niewiarę, podważają istnienie Chrystusa, odrzucają dobrą nowinę. Ukazują też, jak łatwo dziś zgubić wiarę, wierząc w kłamstwa pod nazwą "nauki". Jedną z takich niepotwierdzonych, a nauczanych również w szkołach teorii jest ewolucja.
[ZAPRASZAMY DO ARTYKUŁU - SKĄD WZIĄŁ SIĘ ŚWIAT]


Teoria ta podważa istnienie Boga, co daje większości ateistów argumentację w swoich przekonaniach. Kłamstwa, które udało się szatanowi wnieść na ten świat mają za zadanie oddalić ludzi od Boga, ten podstępny wąż używa do swoich sztuczek kłamstw, które powtarzane przez wielu nabierają "realnego" oddźwięku.

Nie trudno określić tych ludzi jako antychrystów 
- czyli ludzi, którzy wyparli zdrową naukę. 


“Któż jest kłamcą? Czy nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Chrystusem?
Ten jest antychrystem
, który wypiera się Ojca i Syna.”
1 List Jana 2:22


Jak rozpoznać, że koniec jest blisko?


Moment, w którym nadejdzie czas ostateczny jest jeszcze przed nami.
Choć widząc co dzieje się wokół nas, możemy wnioskować, że ta chwila jest coraz bliżej.

Skąd więc mamy wiedzieć kiedy przyjdzie koniec?

Pan Jezus wykazuje nam to przez Ewangelię (ew. Mateusza roz. 24 | Marka roz. 13 | Łukasza roz. 21) gdzie odnajdujemy proroctwa o tych dniach.

Podsumowuje je natomiast następujący fragment:

"A gdy się to zacznie dziać, spójrzcie w górę i podnieście głowy,
gdyż zbliża się wasze odkupienie.
I opowiedział im przypowieść: Popatrzcie na drzewo figowe i na wszystkie drzewa.
Gdy widzicie, że już wypuszczają pąki, sami poznajecie, że lato jest już blisko.
Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże."
Ewangelia Łukasza 21:29-31


Zapraszamy również do tematu o początku boleści, gdzie można odnaleźć więcej biblijnych wytłumaczeń dotyczących tego wątku.
[ZAPRASZAMY DO ARTYKUŁU - NADCHODZI III WOJNA ŚWIATOWA - RATUJ SWOJĄ DUSZĘ]

Opisaliśmy tam, jak nasz Zbawiciel wykazuje radykalne zmiany podczas konfliktu światowego w którym uczniowie Pana Jezusa staną się zgorszeniem dla niesprawiedliwego świata.

Charakterystyka ludzi końca czasów


Apostoł Paweł wykazał nam dość szczegółową charakterystykę ludzi końca czasów.
Mówi on o grzesznych zachowaniach, którymi będą się oni wyróżniać.

By przybliżyć sobie ten temat skorzystaliśmy z Biblii Gdańskiej w systemie STRONG, i przeanalizowaliśmy tłumaczenie listów Pawła, by każdy element ukazujący falę zepsucia ludzi czasów ostatecznych był dla nas w pełni zrozumiały.

Postanowiliśmy podzielić się z Wami tym przekazem.


“A to wiedz, iż w ostateczne dni nastaną czasy trudne.
 Albowiem będą ludzie sami siebie miłujący, łakomi, chlubni, pyszni, bluźniercy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, niepobożni, Bez przyrodzonej miłości, przymierza nie trzymający, potwarcy, niepowściągliwi, nieskromni, dobrych nie miłujący, Zdrajcy, skwapliwi, nadęci, rozkoszy raczej miłujący niż miłujący Boga. Którzy mają kształt pobożności, ale się skutku jej zaparli; i tych się chroń. Albowiem z tych są ci, którzy się wrywają w domy i pojmane wiodą niewiastki grzechami obciążone, które uwodzą /-*rozmaite pożądliwości; Które się zawsze uczą, a nigdy do znajomości prawdy przyjść nie mogą.”
2 List do Tymoteusza 3:1-7 Biblia Gdańska


Analiza tłumaczenia z języka greckiego idealnie obrazuje cechy, o których mowa w ww. fragmencie. 


Ludzie sami siebie miłujący (STRONG 5367 filautos) - kochający samego siebie, samolubny, egoistyczny.


Łakomi (STRONG 5366 filargyros) - kochający pieniądze, chciwy.


Chlubni (STRONG 213 aladzon) - samochwał, chełpliwy


Pyszni (STRONG 5244 hyperefanos) - wyniosły, dumny, zarozumiały, zuchwały


Bluźniercy (STRONG 989 blasfemos) - wymawiający złowieszcze słowa, wypowiadający profanujące słowa, źle mówiący o kimś, oszczercy.


Rodzicom nieposłuszni (STRONG 545 apeithes) - odporny, uporny, nieuległy, niesforny.


Niewdzięczni (STRONG 884 acharistos) - nieprzyjemny, odrażający.


Niepobożny (STRONG 462 anosios) - świętokradczy, niecny, bezbożny.


Bez przyrodzonej miłości (STRONG 794 astorgos) - pozbawiony naturalnych uczuć, bez serca.


Przymierza nie trzymający się (STRONG 786 aspondos) - przymierza nie trzymający się, nieprzejednany, niedopuszczający do zawarcia układu, nieubłagany.


Potwarcy (STRONG 1228 diabolos) - diabeł, oszczerczy, obmawiający, przeciwnik.


Niepowściągliwy (STRONG 193 arkates) - niepanujący nad czymś, nieumiarkowany, nieopanowany.


Nieskromni (STRONG 434 anemeros) - nieoswojony, dziki, nieuprzejmy, niegrzeczny.


Dobrych nie miłujący (STRONG 865 afilagathos) - nie miłujący dobra.


Zdrajcy (STRONG 4273 prodotes) - zdrajca, wydać.


Skwapliwy (STRONG 4312 propetes) - gwałtowny, nieopanowany, lekkomyślny, porywczy.


Nadęci (STRONG 5187 tyfoo) - łudzić, oszukiwać, być zarozumiałym.


Rozkosz miłujący, niż miłujący Boga (STRONG 5369 filedonos) - lubiący przyjemności, szukający przyjemności.


By uzupełnić listę wymienionych w powyższym fragmencie grzechów, warto przeanalizować słowa poruszone w pierwszym rozdziale Listu do Rzymian.


“To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki.
Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce. Podając się za mądrych, zgłupieli; I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów. Dlatego też Bóg wydał ich nieczystości przez pożądliwości ich serc, aby hańbili swoje ciała między sobą. Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego wydał ich Bóg haniebnym namiętnościom, gdyż nawet ich kobiety zamieniły naturalne współżycie na przeciwne naturze. Także mężczyźni, opuściwszy naturalne współżycie z kobietą, zapałali w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyzna z mężczyzną, popełniając haniebne czyny i ponosząc na sobie samych należną za swój błąd zapłatę.”
List do Rzymian 1:20-27 UBG


Paweł zwraca uwagę na zachowania, które w oczach Boga są haniebne, ohydne i zasługują na potępienie. Jednym z wymienionych tam odstępstw jest czczenie figur, zamieniając miłość do Boga, na miłość do stworzenia. 

Takie zachowania można odnaleźć blisko nas, nie musimy wcale sięgać do wschodnich religii czy kultów (np. oddawania pokłonów Buddzie) - a do np. tak bardzo "popularnego" w Polsce Katolicyzmu, w którym stawianie figur czy obrazów przedstawiających postacie ludzi, którzy według tej instytucji mogę być stawiennikami w drodze do Boga - nie jest niczym dziwnym. Figury stworzenia można odnaleźć nie tylko w każdym kościele (budynku), ale są one również stawiane w różnych miejscach, np. w miastach, miasteczkach.
Są to zarówno podobizny Maryi, czy świętych itp. Jednak odnośnie tego tematu wypowiemy się na łamach naszej strony w oddzielnym artykule dotyczącym bałwochwalstwa.

Następnym wypunktowanym przez Pawła elementem jest homoseksualizm. Jeszcze w latach 70 homoseksualizm znajdował się na liście chorób psychicznych, był w społeczeństwie uznawany za coś niezgodnego z naszą naturą, po 1974 roku członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego wykreślili go z tej listy. Dla wielu ludzi nadal jest to dewiacją, jednak walczące o "tolerancję" środowiska LGBT ze wsparciem dzisiejszego main streamingu i mediów przemycają i próbują obracać to w normalność. Jak w przypadku innych kłamstw dzisiejszego społeczeństwa elementy homoseksualne są nam przestawiane jako standardy np. w filmach, serialach, coraz częściej również w filmach dla dzieci i młodzieży. W wielu krajach (w Polsce również) włączyli edukację prowadzoną przez środowiska LGBT do szkół - a nawet do przedszkoli. I o ile samych osób homoseksualnych nie potępiamy - bo każdy ma prawo błądzić i grzeszyć nie znając Chrystusa - to nie wolno nam się godzić na niesprawiedliwość jaką jest indoktrynacja społeczeństwa - szczególnie dzieci.



“A jako się im nie upodobało mieć w znajomości Boga, tak też Bóg je podał w umysł opaczny, aby czynili, co nie przystoi; Napełnieni będąc wszelakiej nieprawości, wszeteczeństwa, przewrotności, łakomstwa, złości, pełni zazdrości, morderstwa, sporu, zdrady, złych obyczajów; Zausznicy, obmówcy, Boga nienawidzący, potwarcy, pyszni, chlubni, wynalazcy złych rzeczy, rodzicom nieposłuszni, Bezrozumni, przymierza nie trzymający, bez przyrodzonej miłości, nieprzejednani i niemiłosierni;
Którzy poznawszy prawo Boże, iż ci, co takowe rzeczy czynią, godni są śmierci, nie tylko sami je czynią, ale też przestawają z tymi, co je czynią.
List do Rzymian 1:28-32 BG


Nieprawość (STRONG 93 adikia) - niesprawiedliwość, krzywda, zło, grzech, przestępstwo


Wszeteczeństwo (STRONG 4202 porneia) - cudzołóstwo, nierząd, prostytucja, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo


Przewrotność (STRONG 4189 poneria) - złość, rozpusta, złośliwość, niegodziwość, łajdactwo


Łakomstwo (STRONG 4124 pleoneksia) - chciwość, przymuszona rzecz, zachłanność, zysk, korzyść, nadmiar


Złość (STRONG 2549 Kakia) - utrapienie, zło, krzywda, występek, cierpienie, ból


Zazdrość (STRONG 5355 fthonos) - Nienawiść, złośliwość, zwiść


Morderstwo (STRONG 5408 fonos) - zabójstwo, mord, mężobójstwo, zabijanym być


Pełni sporu (STRONG 2054 eris) - swar, poswarek, kłótnia, walka, waśń, niezgoda


Zdrada (STRONG 1388 dolos) - podstęp, chytrość, wabić,


Złe obyczaje (STRONG 2550 kakoetheia) - występność, złośliwość, złośliwy charakter


Zausznicy (STRONG 5588 psithyristes) - szeptać, podszeptujący, oszczerca,


Obmówcy (STRONG 2637 katalalos) - mówiący źle (o innych), oszczerca


Boga nie miłujący (STRONG 2319 theostyges) - znienawidzony przez Boga, nienawidzący Boga


Potwarcy (STRONG 5197 hybristes) - gwałownik, zuchwalec, rozpustnik, krzywdziciel


Pyszni (STRONG 5244 hyperefanos) - wyniosły, dumny, zarozumiały, zuchwały


Chlubni (STRONG 213 aladzon) - samochwał, chełpliwy


Rodzicom nieposłuszni (STRONG 545 apeithes) - odporny, uporny, nieuległy, niesforny.


Bezrozumni (STRONG 801 asynetos) - nierozumny, pozbawiony rozumu, nie będący wstanie zrozumieć


Przymierza nie trzymający (STRONG 802 asynthetos) - niezłożony, prosty, pojedyńczy, nie stały, zdradliwy, zawodny


Bez przyrodzonej miłości (STRONG 794 astorgos) - pozbawiony naturalnych uczyć, bez serca


Nieprzejednani (STRONG 786 aspondos) - nietrzymający przymierza, niedopuszczający do zawarcia układu, nieubłagany


Niemiłosierny (STRONG 415 aneleemon) - bez litości


PODSUMOWANIE


Nie trudno zauważyć, że czasy w których żyjemy przesycone są nieprawością i złem.
Wielu ludzi uważa się za "dobrych", nie zauważa jednak, że za pozornym dobrem chowa się kłamstwo, brak miłosierdzia do bliźnich, kłótliwość, plotkowanie. 

Wiele z grzechów dzisiejszego społeczeństwa chowa się pod łatką normalności. Sprzeciw wobec Boga nie jest dziś niczym dziwnym, gdyż większość ludzi wyrzuciło Go ze swojego życia, ze swoich domów. 

Najłatwiej wychodzi obwinianie Pana za zło panujące na świecie, nie zauważają oni jednak, że to zło wywodzi się właśnie od ludzi, którzy złapali się na szatańskie sztuczki i powielają dalej jego kłamstwa.

Ludzie wokół stają się coraz bardziej bezduszni, ich celem jest pogoń za bogactwem, odrzucili prawdziwą miłość.

Niestety takie zachowania można spotkać również wśród tych, którzy uważają się za ludzi nawróconych. Swoim postępowaniem jednak wydają świadectwo o sobie i jeśli w porę nie usłuchają napomnień, skarzą się na gniew Boży, który według tego co widzimy - jest coraz bliżej.

Dlatego zadbajcie o swoje serca, bądźcie światłem w tej coraz mocniej napierającej zewsząd ciemności. Oddajcie swoje życie Bogu, a w zamian usłyszycie słowa Naszego Pana : ZWYCIĘŻYŁEŚ!

Warto dla tej chwili przecierpieć niesprawiedliwość tego świata, próbując ratować zagubione dusze, by razem z nami mogły zaznać życia wiecznego w miejscu gdzie będziemy wolni od zła, smutku, kłótni i nieprawości!

Niech miłosierdzie naszego Pana będzie w Naszych sercach!
By każdy z nas miał jej wystarczająco, by wybaczyć tym co nam złorzeczą, bluźnią nam, lub nas uciskają. Byśmy nieśli naszą miłość, a zapłatę za ich nieprawość pozostawmy naszemu Stwórcy!